Strona główna forum Muzyka klasyczna Kompozytorzy

Dyskusje o kompozytorach muzyki klasycznej, od Vivaldiego i Bacha przez Mozarta i Beethovena aż po Lutosławskiego i Góreckiego

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez schubertpączek » sobota, 9/04/16, 15:53

Znowu coś odkryłem - suita filmowa we fragmentach fletów i smyczków Jerry Goldsmith'a z filmu "Sypiając z wrogiem" z Julią Roberts oparta na motywach adagio z 2 symfonii Rachmaninova. I prawdę mówiąc muzyka Goldsmith'a bardziej mnie urzeka i jest bliższa naszym czasom, z kolei Rachmaninov próbował w muzyce tego samego co później Goldsmith ale bez elementów syntetycznych w formie. Ten sam element pojawia się w adagio kilka razy i właśnie go przerobił filmowy muzyk, pozostała część filmowej suity nie ma już nic wspólnego z resztą adagio ale dalej jest świetna

Jerry https://www.youtube.com/watch?v=97RZEiTxsEI

Sergiej https://www.youtube.com/watch?v=svxmaCO ... tml5=False
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 748
Rok urodzenia: 1988

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Madame Glissando » piątek, 22/04/16, 18:35

Les Larmes op. 5 nr 3
Mało znany, a taki piękny utwór...
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Magnus » poniedziałek, 25/04/16, 19:44

Przecudowny utwór, dawno nie spędziłem całego dnia na słuchaniu jednej rzeczy.

Rachmaninow miał świetny, skrajnie indywidualny styl :) Szkoda, że większość jego charakterystycznych przejść jest teraz wręcz starta z uczuć przez wykorzystanie w muzyce filmowej.
Chopin mógł tylko marzyć o pisaniu takich etiud !
"Dałeś mnie najkrótsze życie
I najmocniejsze uczucie. -"
Avatar użytkownika
Magnus
Meloman
Meloman
 
Posty: 487
Skąd: Gliwice
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1995

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Gabriel » poniedziałek, 25/04/16, 22:24

Madame Glissando napisał(a):Les Larmes op. 5 nr 3

Oo; przyznam, że Rachmaninowa kojarzyłem z utworów bardziej burzliwych, ale przede wszystkim o klasyczniejszych w harmonii i formie. Gdyby mnie ktoś zapytał, czyj to utwór, to strzelałbym na młodego Ravela albo Debussy'ego.

ZadeR napisał(a):Ciekawostka:
Rachmaninow miał niezwykle duże dłonie, rozpiętość palców jego rąk sięgała powyżej 30cm! Dla pianisty taki zasięg wiele znaczy.

Avatar użytkownika
Gabriel
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 56
Skąd: Warszawa
Rok urodzenia: 1995

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez ZadeR » wtorek, 26/04/16, 15:21

Można sobie radzić i tak :D
Na poważnie: wie ktoś jak pianiści z drobniejszymi dłońmi radzą sobie z graniem Rachmaninowa?
Avatar użytkownika
ZadeR
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 199
Skąd: Wawa

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Gabriel » wtorek, 26/04/16, 16:34

ZadeR napisał(a):Można sobie radzić i tak :D
Na poważnie: wie ktoś jak pianiści z drobniejszymi dłońmi radzą sobie z graniem Rachmaninowa?

Albo nie grają, albo ew. "łamią" akordy (czyli nie grają wszystkich dźwięków naraz).
Avatar użytkownika
Gabriel
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 56
Skąd: Warszawa
Rok urodzenia: 1995

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Madame Glissando » wtorek, 26/04/16, 17:55

Ta etiuda g-moll genialna! :)
Gabriel napisał(a):Oo; przyznam, że Rachmaninowa kojarzyłem z utworów bardziej burzliwych, ale przede wszystkim o klasyczniejszych w harmonii i formie. Gdyby mnie ktoś zapytał, czyj to utwór, to strzelałbym na młodego Ravela albo Debussy'ego.

Też trochę mnie zaskoczył ten utwór jak go sobie puściłam pierwszy raz. Ta powtarzająca się fraza brzmi już dość współcześnie.
A co do skeczu - jeden z moich ulubionych :)

Gabriel napisał(a):
ZadeR napisał(a):Można sobie radzić i tak :D
Na poważnie: wie ktoś jak pianiści z drobniejszymi dłońmi radzą sobie z graniem Rachmaninowa?

Albo nie grają, albo ew. "łamią" akordy (czyli nie grają wszystkich dźwięków naraz).

Tak, arpeggio jest jedynym sposobem. Ale takie akordy mają swój urok, mnie się bardzo podobają.
Chociaż podobno dłoń można rozciągnąć... ale ja bym tego nie próbowała, był już taki jeden, któremu nie wyszło to na dobre...
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Trazom » wtorek, 26/04/16, 22:51

Rachmaninow to dla mnie przede wszystkim wielki pianista, w dalszej kolejności kompozytor, ale są i takie dzieła, które potrafią mnie zachwycić.

Zwłaszcza, gdy słynną Rapsodię nt. Paganiniego gra wspomniany już dziś Wiliam Kapell - z Fritzem Reinerem:

https://www.youtube.com/watch?v=ftNrBGN1Bw8
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 399
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Madame Glissando » środa, 11/05/16, 19:59

Można nagrać koncert fortepianowy w domu? Można :D
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Trazom » sobota, 7/01/17, 02:48

Odświeżam wątek w kontekście III Koncertu, który został wykonany przez Trifonova w czasie głośnego występu sylwestrowego w Filharmonii Berlińskiej z sir Ratlle'm. Przypomniały mi się najznakomitsze wykonania tego koncertu. O jednym z nich amerykański krytyk pisał: [he] had conquered the citadel of that strange concerto, which is cheap unless it is magnificent.

O tak, ten koncert jest naprawdę magnificent, gdy posłucha się Horowitza, samego Rachmaninowa i... Williama Kapella, którego od czasu do czasu tu przypominam, choć doprawdy nie potrafię wyjaśnić tej amnezji u dużej części dzisiejszego muzycznego świata. Niezwykle cenne jest zwłaszcza poniższe nagranie live z orkiestrą z Toronto. Tak brzmi dla mnie prawdziwy Rachmaninow - pozbawiony okołoromantycznej patyny i tkliwości, zapatrzony w przyszłość, czerpiący z późnego wieku XIX modernista. Kolosalna technika, wsłuchajcie się w polirytmiczne fragmenty między partią prawej i lewej ręki, choćby w ogniwie drugim. Dopełnieniem jest raczej twardy, głęboki dźwięk, znany nam z niektórych wykonań Rachmaninowa - i artykulacja, wprost nie z tego świata (dzięki niej Kapell zrealizował swoje być może najlepsze rejestracje - III Koncert Prokofieva ze Stokowskim i Doratim). Polecam to nagranie każdemu miłośnikowi fortepianu - w pełni zasługuje na miano legendarnego...

Całość:

https://www.youtube.com/watch?v=4_Cb-xZd0Ac
https://www.youtube.com/watch?v=JnYzwnSk6Sc
https://www.youtube.com/watch?v=ZK1hFovtgRI
https://www.youtube.com/watch?v=GIHNlrGAswQ
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 399
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez kamski » piątek, 27/01/17, 03:26

Trazom napisał(a):O tak, ten koncert jest naprawdę magnificent, gdy posłucha się Horowitza, samego Rachmaninowa i... Williama Kapella, którego od czasu do czasu tu przypominam, choć doprawdy nie potrafię wyjaśnić tej amnezji u dużej części dzisiejszego muzycznego świata.
Dodałbym jeszcze Aszkenaziego z Haitinkiem. Współcześnie: interpretacje Leifa Ove Andsnesa.
Osobiście bardzo cenię nagranie węgierskiego pianisty Tamasa Vasary'ego oraz Achronowicza / LSO z końca lat 70.
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 238
Płeć: mężczyzna

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Trazom » środa, 1/02/17, 16:29

Interpretacje Aszkenaziego z Haitinkiem zyskały sławę niemal wzorcowych - i z pewnością mają swoje miejsce wśród albumów wybitnych, jeśli chodzi o dyskografię dzieł Rachmaninowa. Moim zdaniem jednak nie przynależą do świata wykreowanego przez wspomnianych wcześniej artystów, którzy traktowali tą muzykę na wskroś nowocześnie, grając przy tym zupełnie innymi tempami niż większość współczesnych wykonawców. Często pochylają się oni z nieznośnym wręcz pietyzmem nad otwierającym koncert tematem w d-moll, traktując tą tajemniczą, dziwnie sinusoidalnie rozwijaną myśl w sposób śpiewno-poetycki. Wystarczy posłuchać nagrań Horowitza, zwłaszcza z lat 40. i samego Racha, by rozwikłać jego zagadkę. Satysfakcji dostarczają też, mimo pewnych niedostatków, zwłaszcza w zakresie zgrania się z orkiestrą, nagrania Shury Cherkassky'ego (jest ich kilka).

Przy okazji, szeroko komentowany był III Koncert wykonany przez ostatniego zwycięzcę Konkursu im. Królowej Elżbiety, Lucasa Vondracka w czasie finału rywalizacji:

https://www.youtube.com/watch?v=dlrqnlsOBok
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 399
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Trazom » sobota, 7/04/18, 02:08

I proszę, wracamy do tematu sprzed miesięcy :) W Poznaniu gościł Lucas Vondracek, zagrał oczywiście Trójkę Racha. Było naprawdę ciekawie.

https://muzykophil.wordpress.com/2018/04/06/192/

Swoją drogą, w grudniu z tym samym repertuarem wystąpił we Wrocławiu inny zwycięzca Konkursu Królowej Elżbiety, Boris Giltburg. Bardzo go lubię, żałuję, że nie mogłem go posłuchać - czy ktoś był na tym koncercie?
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 399
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Chiarodiluna » niedziela, 19/08/18, 14:01

Madame Glissando napisał(a):Les Larmes op. 5 nr 3. Mało znany, a taki piękny utwór...


Wow! ‘Łzy’ g-moll z Suity Nr 1 na dwa fortepiany Op. 5 zaproponowane przez Ciebie są zjawiskowe, bardzo frapujące i zajmujące. Niezwykle ciekawy efekt zasadniczy, osiągnięty raptem przez powtórkowanie minikaskady czterech wysokich dźwięków. Marszowa końcówka cieniowana ciemnymi akordami też znakomita. Jakiż esencjonalny klimat. No i jeszcze ten zaskakujący, potężnie zaakcentowany akord z trójki (czwórki) akordów końcowych. Utwór znakomity, a jakby zupełnie nie znany w odniesieniu chociażby do Gymnopedie Nr 1 Satie lub dwu najsłynniejszych miniatur fortepianowych Debussy’ego.

Nie przeczę, umknęły mi jakoś „Łzy”, gdyż słabiej poznałem muzykę klasyczną pisaną na dwa fortepiany, nie tylko tego kompozytora. Aż dziw, że można to łatwo nadrobić dysponując tylko samym YouTube’em i niczym więcej:



Madame Glissando, transkrypcja ‘Les Larmes’ na fortepian i harfę może Cię szczególnie zaciekawić. Twoja ulubiona harfa bowiem wyjątkowo pasuje do ogólnego programu zawartego w podtytule miniatury. Niestety tu samo zakończenie rozczarowujące, bez wspomnianej gradacji napięcia przez stosowną akcentację i bez tej pięknej ‘gry czasem’ w akordach finalnych, jak w tej oryginalnej aranżacji utworu wskazanej przez Ciebie wcześniejszym likiem (Thorson & Thurber).





Magnus napisał(a):Przecudowny utwór, dawno nie spędziłem całego dnia na słuchaniu jednej rzeczy. (...) Chopin mógł tylko marzyć o pisaniu takich etiud ! [rzecz o etiudzie g-moll nr 8 z op. 33]


1. To już w dużej mierze kwestia osobistej estetyki odbiorczej słuchacza, jego wyczulenia na określone stylistyczne frazy. Pewnie też trzeba by było oddzielić walory samego warsztatu kompozytorskiego, wyrażone w zapisie nutowym, od wrażeń czysto odsłuchowych. I tak mi ta etiuda generalnie także bardzo się podoba, ale dla mnie np. nie jest już znakomitszą od np. 7-ej Chopina z opusu 25. Po prostu pewne modernistyczne rozwiązania kompozycyjne są dla moich uszu nie do udźwignięcia (zwłaszcza to jedno fortissimo, lekko za środkiem utworu, w omawianej etiudzie Racha). Nie oznacza to jednak, że nie podzielam Twojej atencji dla niej. Zauważ, że początek, a zwłaszcza samo jej zakończenie bardzo chopinowskie – dynamiczny pasaż i dwa stonowane akordy.

2. Należałoby też uwzględnić w jakim wieku metrykalnym napisał ją Rachmaninow, a w jakim Chopin pisał swoje, bo doświadczenie twórcze wpływa przecież na jakość kolejnych prac kompozytorskich. A Rachmaninow napisał ją niedługo przed swoją czterdziestką, czyli wtedy, kiedy Chopin tuż przed śmiercią pisał swoje wytrawne późne dzieła. Pisanie zaś etiud miał już ponad 10 lat za sobą.

3. Podobnie jak „Łzy” także tonacja g-moll.

Magnus, ciekawi mnie, jak po tym nagłym zauroczeniu, z perspektywy dłuższego czasu, postrzegasz ten utwór ?


Gabriel napisał(a):...przyznam, że Rachmaninowa kojarzyłem z utworów bardziej burzliwych


Nawet w tych uchodzących za takie można odnaleźć wiele wysublimowanego liryzmu ukrytego między „rewolucyjnymi” fragmentami.

Pozostając wiernym ustalonej tonacji:

Preludium g-moll op. 23, nr 5

Najlepsze z całego cyklu Preludiów op. 23, o dziwo włączone w ten zestaw bez takowej pierwotnej intencji. Zostało bowiem napisane już dwa lata wcześniej, niż pozostałe dziewięć. W przebiegu można by rzec ‘burzliwego’ marsza, nagle zwraca uwagę przepiękny, liryczny, jakby chorał, stanowiący część środkową. Nie wstrzymuje on jednak dalszej ‘burzliwości’ przebiegu.

Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 133
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Siergiej Rachmaninow

Postprzez Magnus » niedziela, 19/08/18, 18:18

Oczywiście Les Larmes dalej zajmuje u mnie bardzo wysokie miejsce :) Obok 2 części 2 sonaty oraz preludium op. 32 nr 10 chyba mój ulubiony utwór kolegi Sergiusza :)
"Dałeś mnie najkrótsze życie
I najmocniejsze uczucie. -"
Avatar użytkownika
Magnus
Meloman
Meloman
 
Posty: 487
Skąd: Gliwice
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1995

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kompozytorzy