Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Dyskusja ogólna

Wszystko co interesuje słuchaczy muzyki klasycznej; tematy, które nie pasują do innych działów

Muzyka a słowo

Postprzez clavia » wtorek, 10/03/15, 21:10

"Muzyka zaczyna się tam, gdzie słowo jest bezsilne – nie potrafi oddać wyrazu; muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego." Debussy

"Słowo rodzi się z dźwięku – dźwięk przed słowem." Chopin

Tak mnie zaciekawiło. Otóż od dziecka jesteśmy uczeni, że muzyka to dźwięki, grupa dźwięków. Co ronbię? Słucham muzyki. Ulubiony muzyk? Fryderyk Chopin. Dużo ludzi mówi Słucham muzyki. Ulubiony muzyk to np. Michael Jackson. Moim zdaniem np. pop, rock itp to nie muzyka. Moim zdaniem muzyka to coś bez słów. Według mnie muzyka powinna być bez słów, pomijając operę, pieśni związane z klasyką np. oratoria i pieśni kościelne. Ja jak mi wpada w ucho np. coś Shakiry to zawsze pierwszą uwagę przykuwa muzyka. Jesli o słowa chodzi to patrzę tylko czy nie są anty katolickie, a jak nie są to, czy śpiewają o drzewach czy czterech osiemnastkach to już mnie najmniej obchodzi. Byłam pzez parę lat fanką amerykańskiego zespołu Lifehouse i potrafiłan na forum o nim wskazać, który utwór czy płytę najbardziej cenię, ale powiedzieć już, które słowa ich utworach mnie chwyciły, trafiły do mnie to już nie(znam anglieski na poziomie komunikatywnym). A co wy uważacie na ten temat?
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 899
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: Muzyka a słowo

Postprzez Mordoklapa » wtorek, 10/03/15, 22:51

Uważam, że muzyka nie jest cechą binarną. Jak żółty. Coś może być bardziej lub mniej żółte. Tak samo coś może być bardziej lub mniej muzyką. Przykładowym przypadkiem przejściowym może być np. ambient (nie jestem jednak pewien, w sumie go nie słucham).
Według mnie słowa/tekst mają niewielkie znaczenia w tej klasyfikacji. Szczerze mówiąc nie mam nic przeciwko dziwnym tekstom w piosenkach, dopóki nie uwłaczają one mojej inteligencji. Niestety większość współczesnej muzyki robi to.
I nie mam zamiaru sporządzać listy "co jest a co nie jest muzyką", gdyż nie czuję się w tej dziedzinie wyrocznią. To po prostu kwestia gustu. Pewnie każdy ci powie, że muzyką jest właśnie to, co on najbardziej lubi słuchać.

A, i jeszcze coś. Jak jest według ciebie z musicalami?
Avatar użytkownika
Mordoklapa
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 34
Skąd: Toruń/Warszawa
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1995

Re: Muzyka a słowo

Postprzez DeeDee » wtorek, 10/03/15, 23:17

Nie ograniczam się wyłącznie do słuchania klasyki, ale niezależnie od tego, czy to The Doors, Dead Can Dance czy np. Aeon Sable, odbieram te utwory wyłącznie muzyką;
gdy koncentruję się na tekście, nie umiem wyłapać emocji, które niesie muzyka.
Co ciekawe, jeśli chodzi o polskie piosenki, mogę słuchać ich " w całości"; być może dlatego, że rodzimy język odbieramy naturalnie?
DeeDee
Meloman
Meloman
 
Posty: 456
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1976

Re: Muzyka a słowo

Postprzez nex » wtorek, 10/03/15, 23:34

Jeżeli już to słucham zachodnich wykonawców, a ponieważ nie znam angielskiego na tyle, aby go swobodnie rozumieć to traktuje wokal w piosenkach jako jeszcze jeden instrument. Często najważniejszy.
Avatar użytkownika
nex
Meloman
Meloman
 
Posty: 351
Płeć: mężczyzna

Re: Muzyka a słowo

Postprzez clavia » środa, 11/03/15, 00:06

Musicale lubię i uważam za wartościowe formy. Co do tekstu chodziło mi o to, że jeśli tekst jest w innym języku niż polski
i jest o np. czterech osiemnastkach, to mi to nie przeszkadza, jeśli muzyka jest wartościowa, a nie w klimacie disco polo itp. Nie lubie piosenek, gdzie jest więcej muzyki niż słów np. https://www.youtube.com/watch?v=aYwTZOKnRPw Jeśli
o polskie piosenki chodzi to oczywiście musi być dobry tekst.
:kontent:
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 899
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: Muzyka a słowo

Postprzez Madame Glissando » środa, 11/03/15, 15:02

A ja lubię śpiewać i lubię słuchać pieśni, oratoriów, chorału gregoriańskiego - arii operowych trochę mniej. ;)
Piosenek popowych, rockowych i wszystkich innych takich podobnych nie lubię, chyba, że coś ma np. fajną, wpadającą w ucho melodię. Fajną i jednocześnie ładną, niebanalną.
A coś takiego jak rap, gdzie w ogóle nie ma muzyki, a tylko rytm i słowo, to po prostu zawsze mnie odstraszało. I niezależnie, czy to rap uliczny, wulgarny, czy nawet np.rapowany Mickiewicz.
Chociaż... hmm... T-raperzy Z Nad Wisły trochę mnie kiedyś ujęli swoim żartobliwym,rymowanym rapem o królach Polski - ale to tylko dlatego że interesuję się historią i lubię, gdy ktoś opowiada o niej w sposób "jajcarski":)
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Muzyka a słowo

Postprzez Madame Glissando » środa, 11/03/15, 17:58

I jeszcze coś takiego:
A z wierszy napisanych chyba ten nie umrze, co nie bał się stać prawdą lub stał się muzyką. - ks. Jan Twardowski
Czyli odpowiedź na to, dlaczego większość piosenek może mieć głupie teksty...
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Muzyka a słowo

Postprzez Tezeusz » niedziela, 15/03/15, 22:20

Generalnie w sztuce interesuje mnie forma, a nie treść. Ale to też zależy, o jakiej sztuce mowa, bo zupełnie inny ciężar ma wartość treści w literaturze pięknej a inny w muzyce, która właściwie jest czystą formą, a jeszcze inny w rzeźbie.

Zresztą już dawno przestałem słuchać muzyki, do której teksty pisali XX i XXI-wieczni jaskiniowcy. Gdy odpoczywam od muzyki klasycznej, to najczęściej sięgam po Boba Dylana lub Jacka Kaczmarskiego, a przecież to właściwie śpiewający poeci.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Muzyka a słowo

Postprzez Madame Glissando » niedziela, 15/03/15, 22:29

Tezeusz napisał(a):Zresztą już dawno przestałem słuchać muzyki, do której teksty pisali XX i XXI-wieczni jaskiniowcy.


Dobre porównanie. :)

Tezeusz napisał(a):Gdy odpoczywam od muzyki klasycznej, to najczęściej sięgam po Boba Dylana lub Jacka Kaczmarskiego, a przecież to właściwie śpiewający poeci.


Też lubię Kaczmarskiego, zwłaszcza jego piosenki o tematyce historycznej.
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Muzyka a słowo

Postprzez Tezeusz » niedziela, 15/03/15, 22:33

Madame Glissando napisał(a):Też lubię Kaczmarskiego, zwłaszcza jego piosenki o tematyce historycznej.


Ja również. Albo jego piosenki pisane pod wpływem obrazów - dla miłośnika malarstwa (mnie) to nie lada gratka. Podobnie pastisze; Jan Kochanowski czy Aleksander Wat to piosenki, przy których aż uderzam się w kolana i wołam w zachwycie: A niech mnie!
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Muzyka a słowo

Postprzez Madame Glissando » poniedziałek, 16/03/15, 00:13

"Rejtan" wg. Matejki jest moim zdaniem najlepszy.
Widzieć sytuację w polskim sejmie oczami rosyjskiego ambasadora Repnina - bezcenne! :ok:
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Muzyka a słowo

Postprzez Patrycjusz » poniedziałek, 6/07/20, 21:23

Odkopię temat, bo w związku z ostatnimi poszukiwaniami dot. muzyki trafiłem na ciekawe porównania muzyki i języka.

Zarówno muzyka, jak i język posiadają swoją tzw. syntaktykę i semantykę.

Syntaktyka to sposób ułożenia symboli. W przypadku języka będą to litery, głoski, słowa, zdania i ciągi zdań. W muzyce będą to wysokości dźwięku, wartości rytmiczne, dynamiczne, funkcje harmoniczne. W obu tych przypadkach będzie więc chodziło o suchą manipulację symbolami i zapisanie ich kolejno po sobie. To jest to, co potrafi z powodzeniem (dużo większym niż człowiek) zrobić komputer.

Semantyka za to jest wyższym poziomem abstrakcji, bo dotyczy znaczenia tego, czego doświadczamy. Muzyka i język są więc o tyle do siebie podobne, o ile oba trwają w czasie i doświadczamy ich w domenie słuchowej, jak i można je zapisać, czy to w postaci tekstu, czy zapisu nutowego. Podobieństw jest więc sporo i jeszcze więcej niż napisałem, ale to takie bazowe. Różnice zaczynają się właśnie przy semantyce. Język służy nam do porozumiewania się i jego funkcja estetyczna (np. poprawność językowa, interpunkcyjna, czy styl pisania) pełni tak naprawdę rolę drugorzędną, nawet jeśli koneserom piękna języka (też trochę jestem) wydaje się, że jest inaczej. Ogromny tekst można streścić za pomocą kilku zdań, jeśli jest to lanie wody i wartość semantyczna będzie taka sama. Podobnie, jeśli potrzebujemy odpowiedzi na pytanie egzaminacyjne dające się zawrzeć w dwóch słowach, to wartość semantyczna takiego wyrażenia będzie ogromna. Język niesie wartość propozycjonalną - opisuje prawdziwe przedmioty i wydarzenia zachodzące w świecie. Znaczenie poszczególnych wyrazów i związków frazeologicznych bierze się z "odbicia" tzw. desygnatu, czyli tego, co słowo/wyrażenie opisuje, w jego symbolicznym zapisie (znaku). W tym sensie, język jest podobny do znaku drogowego, mimo że to tylko graficzne przedstawienie jakiegoś znaczenia. Język programowania, mimo że nie jest językiem naturalnym, też jest w tym sensie podobny do niego, bo za pomocą symboli opisujemy działania, które komputer ma wykonać.

Muzyczna semantyka wydawałoby się więc, że nie istnieje, ale nie jest tak źle. Semantyka muzyczna może oznaczać np. muzykę programową, która obrazuje jakiś aspekt rzeczywistości. Muzyka może tworzyć napięcie, budować poczucie euforii, nastrój smutku i inne te odcienie, które za pomocą języka naturalnego jak najbardziej można opisać, ale będzie to zupełnie inny wymiar doświadczenia. W tym sensie, muzyka jest lepszym nośnikiem tego rodzaju emocji i nastrojów, bo indukuje je w słuchaczu bezpośrednio, a język trzeba "odkodować". Muzyczna semantyka jest więc dostępna dla każdego, kto nie ma amuzji i jest w miarę osłuchany z muzyczną kulturą danego regionu.

W nawiązaniu do pierwotnej myśli przewodniej tematu, muzyki bez słów może słuchać się lepiej, jeśli nie chce się analizować znaczenia słów i zdań, a chce się oddać czystemu oddziaływaniu emocjonalnemu. Jest to zresztą doświadczenie bardziej pierwotne od rozumienia słów i może być przez to bardziej pożądane.
Patrycjusz
 
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1993

Re: Muzyka a słowo

Postprzez schubertpączek » czwartek, 16/07/20, 02:47

Moim zdaniem to niepotrzebny temat raczej. Ale moje zdanie jest takie - słowo jak najbardziej może być muzyką co jest/powinno być naturalnie zrozumiałe dla fana muzyki poważnej, gdzie w operze słowa korelują z muzyką. Wszystko może być muzyką jeżeli to słychać.
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 813
Rok urodzenia: 1988


Powrót do Dyskusja ogólna




cron