Strona główna forum Muzyka klasyczna Wykonawcy

Wszystko o specjalistach w sferze wykonawczej muzyki klasycznej: zespołach orkiestrowych, dyrygentach, pianistkach, skrzypaczkach, wiolonczelistach, itd.

Lise de la Salle - duma Francji ?

Postprzez Chiarodiluna » sobota, 24/08/19, 23:05

Na zakończenie wakacji tegorocznych wakacji, dla trzech ostatnich aktywnych użytkowników Forum – MK92, Arturo i Magnusa, coś z pozdrowieniami ode mnie :

Urodzona w 1988 roku wielce zdolna francuska pianistka młodego pokolenia. Pierwsza płyta w wieku 15 lat (2003). Kolejna, artystycznie świetna w odniesieniu do wieku pianistki – Bach/Liszt dwa lata później. W 2010 roku dalece ciekawą propozycją obchodziła jubileusz chopinowski. Rok później jubileusz urodzinowy kolejnego kompozytora - bardzo udany Liszt w kompozycjach własnych i transkrypcjach utworów innych mistrzów. W 2017 znowu Bach, głównie w opracowaniach transkrypcyjnych (Busoni, Poulenc, Roussel, Liszt, Enhco). Łącznie już ponad 10 krążków w karierze, a przynajmniej połowa z autentycznym wizjonerstwem wykonawczym. Artystka wytwórni Naïve.


Krótki przegląd dorobku:

:tak: BACH :


Ze specjalna dedykacją dla MK92


:tak: CHOPIN :

Full Album:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLehchsbPp5Z699zX6AdeZpWj9fHQi-Q3c



Ze specjalna dedykacją dla Arturo. Tego, co dzieje się w końcówce (11:55 – 12:35) może Pan jeszcze nigdzie nie słyszał? A jeśli nawet, to u Marii João Pires. Tyle tylko, że pewnie w jej Polonezie – Fantazji, a nie balladzie. Narracyjna dramaturgia opierana na tempie gry i poetyckiej muzykalności.


:tak: LISZT:


Ze specjalna dedykacją dla Magnusa.

00:00 Années de pelerinage II (Apres une lecture du dante: fantasia quasi sonata)
16:57 Lacrymosa (Mozart)
22:04 Ballade No 2 en si mineur, s.171 1853
37:49 Liebeslied (Schumann), s.566 1848
41:20 12 études d'exécution transcendante S.139: Mazeppa
48:52 Nuages gris, s.199
51:54 Ständchen, en ré mineur S.560
57:52 Harmonies poétiques et religieuses, s.173 (Funérailles)
01:09:23 Isoldes liebestod (Wagner), s.447


=> Znakomity Recital at Verbier Festival 2016 :

BACH - BUSONI - RAVEL - DEBUSSY - BRAHMS - RACHMANINOV – SCHUBERT

https://www.youtube.com/playlist?list=PL5FOcKm9M8d-8-Mp9dFIDknPLkGpzul9q


=> Mariaż z wiolonczelą: płyta Paryż – Moskwa (2018) :


Piękna Pawana Faure

=> Koncert w Alte Oper Frankfurt (2019) :


Brahms – Koncert fortepianowy No. 1 d-moll


Chopin na bis.
Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 189
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Lise de la Salle - duma Francji ?

Postprzez Arturo » niedziela, 25/08/19, 13:44

Dzięki za kolejny wyczerpujący post. :ok: Artystka rzeczywiście gra bardzo poetycko i koncentruje się na każdym dźwięku, ale trzeba być bardzo skupionym, żeby w pełni docenić jej grę. Chętnie posłuchałbym na żywo. Lubię takie tempo lecz brakuje mi trochę mocniejszych uderzeń. Niestety są i tacy jak K. Radziwonowicz, którzy powiedzieliby, że gra tak wolno bo jest słaba technicznie, choć są i tacy, którzy powiedzieliby, że to świadczy właśnie o dobrej technice. :) Zapoznam się też z innymi nagraniami :)
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Lise de la Salle - duma Francji ?

Postprzez MK92 » piątek, 13/09/19, 23:00

Chiarodiluna, bardzo mi miło! Wysłuchałem Partitę z przyjemnością, natomiast odniosę się do interpretacji chopinowskiej Ballady f-moll, którą zadedykowałeś Arturo. Zgadzam się z opinią, że jest to bardzo udane wykonanie francuskiej pianistki. Mnie się spodobał szczególnie finał, w którym drugi główny temat utworu (w tonacji durowej) rośnie z każdym taktem w niezwykle piękny sposób (kontrapunkt i harmonia na najwyższym poziomie - Chopin prześcignął tu samego siebie), aż znajduje zwieńczenie we wzburzonym pochodzie akordów, które trzeba umieć odpowiednio wyartykułować, umieszczając w kontekście dramatycznego wzniesienia. I to się Francuzce udało, podobnie jak w przypadku burzliwej kody. Wielu nawet wybitnych pianistów niestety nie do końca przekonująco potrafi wyłuskać te detale, np. odpowiednio modulując dynamikę dźwięku i oszczędnie używając pedału w niektórych miejscach, tylko się ślizga w wyścigowym tempie po tym efektownym finale. Lise de la Salle zbliżyła się tutaj do mojego ulubionego wykonania finałowej części Ballady f-moll autorstwa legendarnego Horowitza (słychać, że w tych akordach - typowo dla siebie - dodawał jeszcze po jednym dźwięku, przez co harmonia była bardziej nasycona).



Chodzi mi o ten fragment od 7:57 do 9:09. Coś wspaniałego w powyższej interpretacji.
Avatar użytkownika
MK92
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 74
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992


Powrót do Wykonawcy




cron