Strona główna forum Muzyka klasyczna Kompozytorzy

Dyskusje o kompozytorach muzyki klasycznej, od Vivaldiego i Bacha przez Mozarta i Beethovena aż po Lutosławskiego i Góreckiego

Zygmunt Noskowski

Postprzez Chiarodiluna » niedziela, 22/07/18, 13:28

Zygmunt Noskowski ( 1846 – 1909 ):

Obrazek

Noskowski to mocno zapomniany kompozytor, dyrygent, muzyczny krytyk, publicysta, witalny animator i współorganizator muzycznego życia kulturalnego oraz wielce zdolny pedagog. Sam płodnie tworząc, wykształcił także wielu nowych wybitnych twórców muzyki polskiej, do najsłynniejszych z nich zaliczając Karłowicza i Szymanowskiego.

Dokładnie za rok, po obecnie trwającym Roku Stulecia Niepodległości, w tych właśnie dniach lipca, przypadnie 110. rocznica jego śmierci. Ciekawe czy usłyszymy we wrześniu tego roku na I. Konkursie Chopinowskim na Instrumentach Historycznych jego autorskie krakowiaki na fortepian? Były one swego czasu wielce docenione przez samego Franciszka Liszta. Natomiast już wiadomo, że na 14. Festiwalu Chopin i Jego Europa 2018 muzyczne upamiętnienie tego kompozytora zaistnieje w wyjątkowo skromnym wydaniu i to wyłącznie w kontekście jego chopinowskiej reminiscencji, gdyż jego ‘Z życia Narodu’ to wszak rozbudowane w formie wariacje na temat drobniutkiego preludium nr 7 Chopina.

A propos Chopina - w roku 1894 zorganizował Noskowski pierwsze uroczyste obchody rocznicy śmierci Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli, połączone oczywiście z koncertem muzycznym, czyli wszystkim tym, co obecnie zapewnia zainteresowanym NIFC. W czasie tych obchodów, tj. 14 października 1894 odsłonięto w Żelazowej Woli pomnik Chopina. Pozwolenie na realizację tej inicjatywy uzyskał u cara Aleksandra III kompozytor rosyjski, fundament tzw. ‘Potężnej Gromadki’, wielki miłośnik i propagator twórczości muzyki Chopina - Milij Aleksiejewicz Bałakiriew.

Uwieńczeniem całokształtu zawodowej działalności Noskowskiego było natomiast niewątpliwie utworzenie Filharmonii Warszawskiej w roku 1901.

Całkiem bogata twórczość przychodziła kompozytorowi ponoć z warsztatową łatwością, aczkolwiek nie przetrwała próby czasu, co oznacza tylko tyle, że nie istnieje w masowej świadomości osób zainteresowanych odbiorem muzyki klasycznej. Jeśli mówi się z pewnym rozgoryczeniem o zapomnieniu dorobku Karłowicza, to o Noskowskim nie pamięta się prawie wcale. Twórczość Noskowskiego długo, jeśli nie wyłącznie (z nielicznymi wyjątkami), pozostawała na usługach potrzeb bieżących – propagowała łatwiejsze do wykonania i odbioru lub czysto użytkowe kompozycje, kosztem własnego aspirowania kompozytora do wysublimowanego artyzmu.

Grono dzieł kompozytora wyraźnie programowo akcentuje narodowy pierwiastek Polskości. Zygmunt Noskowski wcześnie został odsunięty do lamusa przez Modernizm, głównie za swoją konsekwentną późnoromantyczną estetykę wyrazu. U dalszych, pomodernistycznych potomnych, także już nie zyskał przychylnych muzykologicznych recenzji. We współczesnej Polsce, ten szerokopłaszczyznowo zasłużony twórca, nie jest adekwatnie upamiętniany, jeśli w ogóle. A (jak się wydaje) powinien, zwłaszcza za dzieło społeczno-organizacyjno-dydaktyczne związane z klasyczną muzyką polską.

https://culture.pl/pl/tworca/zygmunt-noskowski

Kompozytor przeprowadził rozliczne opracowania aranżacyjne muzyki Fryderyka Chopina, jak również autorskie impresje w tym temacie. Wiele opracowań dedykował wykonawczo dla chóru (pieśni, mazurki). Sporo dla orkiestry (preludia, Polonez As-dur, 3. część Sonaty b-moll).

Step Op. 66:



Ponoć pierwszy polski poemat symfoniczny, ...ponoć miał być uwerturą do nigdy nie powstałej opery, ku pokrzepieniu zniewolonych zaborami serc. Jeśli jednak uznamy, że ta operowa okoliczność wyklucza przyznanie lauru za pierwszy polski poemat symfoniczny, to Uwertura koncertowa Morskie Oko Op. 19 też spełnia kryteria programowe i niejasną formułę poematu symfonicznego, a powstała jeszcze wcześniej:





Płytoteka: Wydawnictwo STERLING, cykl nagraniowy ‘Polish Romantics’.
Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 174
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Zygmunt Noskowski

Postprzez Madame Glissando » wtorek, 31/07/18, 12:50

Wspaniały kompozytor! Step to jeden z moich ulubionych utworów w ogóle :)

Warte poznania są również jego symfonie, szczególnie trzecia, programowa, "Od wiosny do wiosny".



A co do krakowiaków... to ten jest wyjątkowo piękny :)


Noskowski wpisał się też w historię polskiej muzyki dla dzieci, jest autorem piosenki "Zima zła", do słów Marii Konopnickiej :)
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Zygmunt Noskowski

Postprzez clavia » sobota, 11/08/18, 19:26

O nie wiedziałam, że jest autorem Zima zła. Spróbuję pouczyć się na pianinie, ale dopiero zimą. Muszę zapoznać się z twórczością tego pana.
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 891
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: Zygmunt Noskowski

Postprzez Chiarodiluna » niedziela, 11/11/18, 16:47

Obrazek

Jeśli nawet w warstwie kompozytorsko-muzycznej ten polski twórca nie zasłuży już nigdy na Panteon lub Thesaurusa, to w dyscyplinie realnego i praktycznego patriotyzmu w smutnej rzeczywistości porozbiorowej może nie mieć sobie równych:



"Za swe główne zadanie, uznał Noskowski odbudowę w Warszawie życia muzycznego, którego rozwój przez cały wiek XIX był hamowany, a w okresach popowstaniowych wręcz tłamszony wskutek restrykcji carskich władz i pauperyzacji mieszkańców miasta. Noskowski rozpoczął od rekonstrukcji chóru WTM, ogłaszając zapisy i prowadząc bezpłatną naukę śpiewu chóralnego oraz zasad muzyki dla nowo powołanych członków. Następnie przystąpił do realizacji zamysłu cotygodniowych koncertów symfonicznych w Warszawie. W tym celu podjął energiczne starania o utworzenie w Warszawie stałej orkiestry symfonicznej, której zadaniem miało być m.in. wykonywanie dzieł kompozytorów polskich, dotąd bowiem regularne koncerty dawały jedynie orkiestry przyjezdne w Dolinie Szwajcarskiej, mające niekiedy w repertuarze – jak orkiestra Beniamina Bilsego – arcydzieła muzyki klasycznej, ale na ogół wykonujące muzykę rozrywkową i taneczną, z zupełnym pominięciem nowo powstających polskich utworów, które wobec tego lądowały w szufladach. Usiłowania te przez długie lata nie przynosiły trwałego sukcesu. Założona i prowadzona przez Noskowskiego orkiestra, która dała swój inauguracyjny koncert 8 V 1881, upadła już po roku, pomimo włączenia jej w struktury WTM i współpracy tak wybitnych solistów, jak Aleksander Michałowski i Stanisław Barcewicz. Nie przetrwały również długo ani kolejna orkiestra, utworzona w maju 1886, ani orkiestra amatorska, powstała w tym samym roku przy WTM – obie zorganizowane i prowadzone przez Noskowskiego. Przyczyną niepowodzeń były olbrzymie problemy finansowe, które zmusiły kompozytora do pokrywania niedoborów z własnej kieszeni, a w konsekwencji do poszukiwania zarobku w pisaniu muzyki do niezbyt wybrednych sztuk i adaptacji scenicznych, wystawianych w teatrzykach ogródkowych. To z kolei sprawiło, że Noskowski, po prawykonaniu swego III Kwartetu smyczkowego (4 maja 1884), zarzucił na pewien czas ambitniejsze plany twórcze. Kolejnym punktem planu Noskowskiego była organizacja cotygodniowych koncertów kameralnych, zarówno w ramach działalności WTM, jak i poza nią, zwykle również z udziałem Michałowskiego i Barcewicza. Wobec szczupłości środków Noskowski sam występował na nich jako skrzypek, altowiolista, pianista, a nawet śpiewak, co niesłusznie uważano niekiedy za przejaw chęci promocji własnej osoby. Energia, z jaką podjął rozmaite wyzwania, i jego dość szorstkie obejście w kontaktach, przysporzyły mu wielu wrogów; z drugiej strony krytykowano go za przekształcanie niektórych wieczorów kameralnych w spotkania towarzyskie, a nawet zabawy taneczne, co istotnie czynił dla pozyskania dla WTM nowych członków, rekrutujących się z bogatszych warstw mieszczaństwa i domagających się rozrywki. Mimo tych kontrowersji i kilku poważnych kryzysów w działalności WTM, życie muzyczne Warszawy za sprawą Noskowskiego nabrało cech regularności, zaprezentowane zostały publicznie dzieła Adama Münchheimera, Michała Hertza, Władysława Żeleńskiego, Ludwika Grossmana, Eugeniusza Pankiewicza, Antoniego Rutkowskiego, Piotra Maszyńskiego i Ignacego Jana Paderewskiego, zaś pozycja samego Noskowskiego w Warszawie pod koniec lat 80. XIX wieku ustabilizowała się. Od 1886 prowadził klasę kompozycji w Instytucie Muzycznym w Warszawie. Jego uczniami byli m.in. Henryk Melcer, Apolinary Szeluto, Wacław Lachman, Grzegorz Fitelberg, Mieczysław Karłowicz, Karol Szymanowski i Ludomir Różycki."

(źródło: Internet)


:tak: Polonez elegijny na orkiestrę:

W przeciwieństwie do ‘Pożegnania ojczyzny’ Ogińskiego całkowicie nieznany szerszej grupie odbiorców, a w niczym mu nie ustępujący. Bardzo adekwatny, nie do tej fałszywie gloryfikowanej, lecz tej prawdziwej historii Polski. Nie przypadkowo ‘elegijny’, nie przez przypadek w smutnym e-moll.



wersja oryginalna



w odsłonie kameralnej (próba ocieplenia wydźwięku zmianą tempa)


:tak: I jeszcze Polonez melancholiczny Op. 39 Nr 3, w zagranicznej wersji amatorskiej:

Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 174
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna


Powrót do Kompozytorzy