Strona główna forum Muzyka klasyczna Kompozytorzy

Dyskusje o kompozytorach muzyki klasycznej, od Vivaldiego i Bacha przez Mozarta i Beethovena aż po Lutosławskiego i Góreckiego

Re: Ludwig van Beethoven

Postprzez Chiarodiluna » wtorek, 26/11/19, 15:15

Verbal napisał(a):Nie ma pozytywnej odsłony ani choroby dwubiegunowej ani żadnej innej, prawdziwej choroby psychicznej. Przeróżne dociekania na temat psychozy tego czy innego artysty zazwyczaj nie uwzględniają jednej, nieubłaganej prawidłowości - nieleczona, rozwinięta psychoza wyłącza człowieka, prędzej czy później, z wszystkich płaszczyzn normalnego funkcjonowania.


Całościowo Twoja teza jest bezspornie słuszną.

Aczkolwiek wielu psychiatrów wypowiadając się dla prasy kulturalnej próbuje formułować pewne tezy zbliżone do przytoczonych przeze mnie, nie widząc w tym ani przesady, ani rozmijania się z kanonami swojej profesji. Całkiem łatwo można to znaleźć. Mają one charakter nieformalnie luźny. Są czytelnicy, którzy lubią takie analizy i teorie. Może nawet prawdziwym celem takiej działalności jest uświadamianie społeczeństwu, że nie należy deprecjonować osób dotkniętych chorobą umysłu, bo wiele z takich osób w historii osiągnęło ponadprzeciętnie wiele i na trwałe zapisało się w pamięci, ...w różnych dziedzinach. Np. Bonaparte w czasie zamglonego wschodu słońca nad Austerlitz. Cóż z tego, że Ruscy mieli przewagę liczebną i pozycyjną, jeśli Napoleon (być może) będąc w maniakalnie bezkrytycznym usposobieniu wykoncypował sobie szturm na Wzgórza Prackie.

Słowo „pozytywne” ma w psychiatrii całkowicie inny wymiar, niż w języku potocznym. Nie jest wówczas synonimem słów – „dobre, korzystne, odpowiednie”. Nieprawidłowością z mojej strony było wszak zapożyczenie tego terminu i zastosowanie go w obszarze choroby afektywnej dwubiegunowej, gdyż jest używany raczej w definiowaniu objawów schizofrenii. Objawy pozytywne to wówczas objawy jawnej i natężonej psychozy.

Nie sądziłem, że tutejsi Forumowicze będą czujnie oczekiwać precyzyjności naukowej.

Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano wtorek, 26/11/19, 19:46 przez Chiarodiluna, łącznie edytowano 1 raz
Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 209
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Ludwig van Beethoven

Postprzez kamski » wtorek, 26/11/19, 17:49

Verbal napisał(a):Nie ma pozytywnej odsłony ani choroby dwubiegunowej ani żadnej innej, prawdziwej choroby psychicznej.
To akurat jest nieprawda. Istnieje np. schizofrenia dobroczynna społecznie. Schizofrenia bezspornie jest "prawdziwą chorobą psychiczną", a może mieć swoją jednoznacznie pozytywną stronę.
Gdyby ktoś szukał więcej informacji w tytm temacie: słowem-kluczem jest nazwisko Eugeniusza Brzezickiego.
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 258
Płeć: mężczyzna

Re: Ludwig van Beethoven

Postprzez Arturo » wtorek, 26/11/19, 18:00

Temat długi i szeroki. Chiarodiluna zapewne miał na myśli rzeczy pozytywne dla nas słuchaczy, a niekoniecznie dla samego autora. Po prostu pewne predyspozycje, które sprawiają, że ktoś staje się artystą mogą być podobne do tych, które sprawiają, że jego umysł choruje. Jak najbardziej zdaje sobie sprawę, że ludzie cierpiący np. na schizofrenie lub cięższe przypadki depresji, nerwice natręctw, fobie społeczną itp. często nie radzą sobie z najprostszymi sprawami składającymi się funkcjonowanie człowieka. Jednak każdy przypadek jest inny, a także są różne okresy w życiu osób chorych psychicznie. Nie wiem jak to było z Beethovenem, ale tacy artyści się zdarzali np. Van Gogh, Edward Stachura, Marek Koterski.
Jeśli chodzi o Chopina to sam nazwał swój op. 26 "melancholicznym" co dawniej oznaczało depresję.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1121
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Ludwig van Beethoven

Postprzez Verbal » środa, 27/11/19, 11:41

kamski napisał(a):[To akurat jest nieprawda. Istnieje np. schizofrenia dobroczynna społecznie. Schizofrenia bezspornie jest "prawdziwą chorobą psychiczną", a może mieć swoją jednoznacznie pozytywną stronę.
Gdyby ktoś szukał więcej informacji w tytm temacie: słowem-kluczem jest nazwisko Eugeniusza Brzezickiego.


Pytanie czy taka schizofrenia istnieje ? Jednak nie. Koncepcja Brzezickiego pozostała tylko koncepcją. Owszem, są znane, dość rzadkie, przypadki przejściowego wyzwolenia niewidocznych wcześniej umiejętności w przebiegu tej choroby, jednak zwykle przejściowe. Warto dodać, że w kluczowej pracy na ten temat Brzezicki podaje przypadki ludzi, których w ogóle nie badał. Wsteczne wnioskowanie, bez badania psychiatrycznego w ogóle niewiele wnosi.


Van Gogh - sprawa skomplikowana.

Chopin - depresja reaktywna zwykle współistnieje z chorobami przewlekłymi.

Beethoven - może trochę borderline
Verbal
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 110
Płeć: mężczyzna

Re: Ludwig van Beethoven

Postprzez Trazom » sobota, 7/12/19, 16:13

Macie już album Igora Levita z kompletem sonat Beethovena? Ja szczerze polecam.

Levit niedawno grał z orkiestrą Gewandhausu V Koncert Beethovena:

https://muzykophil.wordpress.com/2019/1 ... solidnosc/
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 423
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Beethoven Piano Sonatas

Postprzez Chiarodiluna » sobota, 7/12/19, 22:12

Gratuluję muzycznych podróży i dziękuję za doniesienie. Traktuję to jako forumowy prezent mikołajkowy. ( Chociaż sam pojechałbym jednak do Sewilli ).

Nie znałem dotychczas wszystkich sonat beethovenowskich, a w tym kompleksowym zbiorze nie tylko są, ale jeszcze pozostają znakomicie podane. Jakże wiele z nich jest jakby „Mozartowskich”, podobnie jak pierwsze koncerty fortepianowe Beethovena. Także innego wyrazu nabiera niedawny pogląd Prema na temat jakości późnych dzieł sonatowych Beethovena.

Dla jednak pewnej skrajnej odmiany, już moja pierwsza sesja z najwcześniejszym opusem wywołała frapujący zachwyt [2:18 – 2:58] :



https://www.youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_kdFTkep-RiC5PTq9hypS4IC08To3emAMM


Dotychczas słuchałem Levit’a tylko w materiale Beethoven – The Late Piano Sonatas. Wspaniale, że jest tak obszerne poszerzenie i dostęp do jego interpretacji np. takiego obszaru beethovenowskiej partytury, jak ten :




Przy okazji zobaczcie także, czy i jak się ma jedna z sonat fortepianowych Muzio Clementi’ego do samej ‘Eroiki’ Beethovena. Należy, co istotne, zaznaczyć, że powstała ona wcześniej od wspomnianej przesławnej symfonii :




Sympatyków muzyki fortepianowej mogą także zainteresować tematyczne wariacje autorstwa Beethovena na temat swojej symfonii:



https://www.youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_l45-qweqez5L-7pZFLOs2mI1stF4Cy0tA
Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 209
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Poprzednia strona

Powrót do Kompozytorzy