Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Muzyka klasyczna dookoła nas

Dział o obecności muzyki klasycznej w świecie, w kulturze masowej, również o odniesieniach do niej w innych dziedzinach sztuki (filmie, literaturze, malarstwie)

Re: Polityka a muzyka klasyczna

Postprzez Verbal » poniedziałek, 21/03/16, 14:06

Tezeusz napisał(a):[

had always identified as the one in which he was asked to join the Party.[/i]
[/quote]


To nie jest , myślę , kwestia przynależności do partii
Verbal
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 110
Płeć: mężczyzna

Re: Polityka a muzyka klasyczna

Postprzez Tezeusz » poniedziałek, 21/03/16, 14:16

Verbal napisał(a):To nie jest , myślę , kwestia przynależności do partii


No dobrze, więc czego zatem?
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Polityka a muzyka klasyczna

Postprzez Verbal » poniedziałek, 21/03/16, 14:46

Tezeusz napisał(a):
Verbal napisał(a):To nie jest , myślę , kwestia przynależności do partii


No dobrze, więc czego zatem?



Posłuszeństwa. Rzeźbiarz Josef Thorak członkiem partii , o ile pamiętam , nie był a jednak reżimowi się przysłużył. Leni Riefenstahl też członkinią NS-frauenschaft nie była.
Verbal
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 110
Płeć: mężczyzna

Re: Polityka a muzyka klasyczna

Postprzez Madame Glissando » poniedziałek, 21/03/16, 17:14

Myślę, że po prostu kariera była dla niego najważniejsza. Nie zrobiłby jej będąc przeciwnikiem reżimu.
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Polityka a muzyka klasyczna

Postprzez Arturo » wtorek, 22/03/16, 16:03

A o tym słyszeliście? http://polska.newsweek.pl/wielkanocny-f ... 811,1.html

Minister kultury i dziedzictwa narodowego nie cieszy się najlepszą opinią wśród artystów. Do tego stopnia, że nawet w Filharmonii Narodowej został wybuczany.

Jedno z najważniejszych i największych wydarzeń muzycznych w Polsce. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena, który w tym roku trwa od 12 do 25 marca. Inauguracja imprezy odbyła się w sobotę 12 marca w Filharmonii Narodowej. Program: Fantazja c–moll i IX Symfonia Ludwiga van Beethovena.

Na widowni dyplomaci, politycy, sponsorzy, znamienite postacie świata kultury i sztuki. W pewnym momencie na sali pojawia się wicepremier Gliński. Zwyczajowo w takich sytuacjach polityk jest witany oklaskami lub owacją na stojąco. W najgorszym razie wita go cisza.

Co przywitało ministra kultury i dziedzictwa narodowego? „Przywitano go głośnym, solidarnym, niemilknącym buczeniem. Tak głośnym jakby w orkiestrze zabrzmiały wszystkie wielkie trąby, perkusja w najbogatszym zestawie, to był huk armatni” - pisze na swoim blogu w StudioOpinii.pl Jerzy Klechta, dziennikarz, pisarz i publicysta.

„Filharmonia Narodowa, w której znalazł się ostatni sort polskiej inteligencji i melomanów, bez żadnego wcześniejszego spiskowania, na widok owego osobnika pod tytułem P. G. zakomunikowała, że nie życzy sobie, aby ktoś taki obrażał swoją obecnością Ludwiga van Beethovena” - dodaje Klechta.


Minister kultury i dziedzictwa narodowego nie cieszy się najlepszą opinią wśród artystów. Do tego stopnia, że nawet w Filharmonii Narodowej został wybuczany.

Jedno z najważniejszych i największych wydarzeń muzycznych w Polsce. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena, który w tym roku trwa od 12 do 25 marca. Inauguracja imprezy odbyła się w sobotę 12 marca w Filharmonii Narodowej. Program: Fantazja c–moll i IX Symfonia Ludwiga van Beethovena.

Na widowni dyplomaci, politycy, sponsorzy, znamienite postacie świata kultury i sztuki. W pewnym momencie na sali pojawia się wicepremier Gliński. Zwyczajowo w takich sytuacjach polityk jest witany oklaskami lub owacją na stojąco. W najgorszym razie wita go cisza.

Co przywitało ministra kultury i dziedzictwa narodowego? „Przywitano go głośnym, solidarnym, niemilknącym buczeniem. Tak głośnym jakby w orkiestrze zabrzmiały wszystkie wielkie trąby, perkusja w najbogatszym zestawie, to był huk armatni” - pisze na swoim blogu w StudioOpinii.pl Jerzy Klechta, dziennikarz, pisarz i publicysta.

„Filharmonia Narodowa, w której znalazł się ostatni sort polskiej inteligencji i melomanów, bez żadnego wcześniejszego spiskowania, na widok owego osobnika pod tytułem P. G. zakomunikowała, że nie życzy sobie, aby ktoś taki obrażał swoją obecnością Ludwiga van Beethovena” - dodaje Klechta.

Jego zdaniem „echo tego buczenia będzie brzmiało bardzo długo”. Zwłaszcza, że „na koniec koncertu owacyjnie przyjęty został hymn Unii Europejskiej”.

Minister Gliński podpadł środowisku artystycznemu, kiedy mocno krytycznie wypowiadał się o spektaklu „Śmierć i dziewczyna” wystawianym we wrocławskim Teatrze Polskim. Sztuka reklamowana występem profesjonalnych aktorów porno znalazła się w ogniu krytyki rządu i popierających go mediów. Nacisk był tak duży, że wicepremier Gliński w liście do wojewody dolnośląskiego zabiegał nawet o zablokowanie premiery. Ostatecznie do jej odwołania nie doszło, a spektakl wcale nie okazał się tak szokujący, jak zapowiadano. Do polityka Prawa i Sprawiedliwości przylgnęła jednak łatka cenzora, której środowisko artystyczne nie może mu wybaczyć.

Rząd Beaty Szydło naraził się artystom również pod koniec stycznia, kiedy po cichu na komisji sejmowej próbował przekazać prowadzonej przez o. Tadeusza Rydzyka Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu 20 mln zł. Połowa tej kwoty miała zostać odebrana polskim teatrom. Po miażdżącej krytyce tej inicjatywy niemal z każdej strony, partia rządząca wycofała się ze swojego pomysłu.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1158
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Polityka a muzyka klasyczna

Postprzez kamski » wtorek, 22/03/16, 18:04

Arturo napisał(a):A o tym słyszeliście? http://polska.newsweek.pl/wielkanocny-f ... 1811,1.htm

Niesmaczne. Niektórzy robią polityczne manifestacje, a cierpi na tym sama muzyka.

Inne spojrzenie na ten incydent:
http://telewizjarepublika.pl/prof-glins ... 30819.html
Podczas inauguracji tegorocznego Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena publiczność głośnym "buczeniem" zareagowała na ministra kultury prof. Piotra Glińskiego. W rozmowie z jednym z pracowników Filharmonii Narodowej, portal telewizjarepublika.pl dowiedział się, że część publiczności, która zareagowała w ten sposób mogła być specjalnie w tym celu przywieziona na koncert.

"Przywitano go głośnym, solidarnym, niemilknącym buczeniem. Tak głośnym jakby w orkiestrze zabrzmiały wszystkie wielkie trąby, perkusja w najbogatszym zestawie, to był huk armatni" – pisał o wydarzeniu dziennikarz Jerzy Klechta.

Nasz, pragnący zachować anonimowość ze względu na obawę o utratę pracy, rozmówca z pewnością nie określiłby tego jako "huk armatni", nie było też "solidarnie", ponieważ zachowanie dotyczyło tylko części publiczności.

Dowiedzieliśmy się, że publiczność, która zareagowała głośnym buczeniem zajmowała miejsca z tyłu na parterze filharmonii. Ponadto przed budynkiem stały dwa autokary z nalepkami "festiwalowe", jednak, jak usłyszeliśmy, "nie wiadomo, czy ta nalepka to nie atrapa". – Jesteśmy przekonani, że to było zorganizowane – twierdzi nasz informator, mówiąc w imieniu części pracowników zniesmaczonych wydarzeniem.

Niesmak wzbudziło także zachowanie organizatorów i oficjeli, którzy brali udział w inauguracji festiwalu. Z naszych informacji wynika, że ani inicjatorka festiwalu Elżbieta Panderecka, ani prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie skomentowały zachowania części publiczności, nikt też nie próbował poprosić o spokój. – Pierwszy raz jestem świadkiem czegoś takiego – podkreślał nasz rozmówca, dodając, że było to bolesne doświadczenie. – Czar prysł, czara goryczy się przelała. Suknie, muszki i krawaty, a z butów dalej słoma wystaje – skomentował.

Warto przypomnieć, że Festiwal Ludwiga van Beethovena był siedmiokrotnie organizowany przez Elżbietę Penderecką w Krakowie, a kiedy władze miasta nie chciały kontynuować projektu w 2004 roku został przeniesiony do Warszawy. Honorowego patronatu i wsparcia finansowego temu wielkiemu wydarzeniu muzycznemu udzielił ówczesny Prezydent m.st. Warszawy – Lech Kaczyński, który zadeklarował na jego organizację dwa miliony złotych.
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 263
Płeć: mężczyzna

Re: Polityka a muzyka klasyczna

Postprzez Winicjusz » środa, 23/03/16, 01:19

Ja już przestałem dyskutować na temat obecnej sytuacji, ponieważ do zwolenników pewnej strony nie docierają żadne merytoryczne argumenty a ich działania określone mianem hipokryzji będą wielce niedowartościowane... To wydarzenie jedynie utwierdza mnie w moim przekonaniu o poziomie takich ludzi, którzy rzekomo działają w obronie demokracji :lollol:
Avatar użytkownika
Winicjusz
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 91
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1995

Re: Polityka a muzyka klasyczna

Postprzez Tezeusz » piątek, 25/03/16, 17:33

medyk napisał(a):Ja już przestałem dyskutować na temat obecnej sytuacji, ponieważ do zwolenników pewnej strony nie docierają żadne merytoryczne argumenty a ich działania określone mianem hipokryzji będą wielce niedowartościowane... To wydarzenie jedynie utwierdza mnie w moim przekonaniu o poziomie takich ludzi, którzy rzekomo działają w obronie demokracji :lollol:


Zgadzam się z Tobą, medyku. :ok:
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Polityka a muzyka klasyczna

Postprzez Prem » sobota, 26/10/19, 17:22

Ja może dodam, odgrzebując wątek, że Mozart się angażował w politykę. Jego Wesele Figara było jak na owe czasy mocno wywrotowe. Zdaje się, że były też inne przejawy, ale w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć.
Prem
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 67
Skąd: Olsztyn
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1965

Poprzednia strona

Powrót do Muzyka klasyczna dookoła nas