Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Muzyka klasyczna dookoła nas

Dział o obecności muzyki klasycznej w świecie, w kulturze masowej, również o odniesieniach do niej w innych dziedzinach sztuki (filmie, literaturze, malarstwie)

Muzyka w malarstwie

Postprzez Urlicht » poniedziałek, 16/06/14, 19:52

Na początek proponuję „Ogród rozkoszy ziemskich”, a ściślej – jego prawe skrzydło. Zapraszam do „Piekła muzykantów”. Widać tam – jeszcze przed spaleniem :diabel: :diabel: – lutnię, harfę oraz wielką lirę korbową.
Hieronim Bosch (1450 – 1516) uważał, że muzyka ma związek z występkiem, grzechem (tak duszy jak i ciała).
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 720

Re: Muzyka w malarstwie

Postprzez Urlicht » wtorek, 17/06/14, 11:15

Przyszłych kastratów, którzy śpiewaliby węższej lub szerszej publiczności, poszukiwano wszędzie, nawet na prowincji; to obszerny temat, już poruszany .
Z instrumentalistami było gorzej. Ciekawe, czy młody mężczyzna z obrazu Józefa Chełmońskiego (1849 – 1914), byłby dobrym kandydatem na pierwsze skrzypce, np. w petersburskiej orkiestrze?

Józef Chełmoński – „Pastuszek”.
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 720

Re: Muzyka w malarstwie

Postprzez Urlicht » środa, 18/06/14, 06:44

Pawieł Andriejewicz Fiedotow (1815 - 1852) nie tylko malował, ale amatorsko grał na flecie.
Kim był ten – przedstawiony na płótnie - rosyjski oficer, który zamiast rozwijać swoje talenty dla dobra innych, kochać bliskich, rzucony został gdzieś na krańce Imperium, by tkwić ‘bez sensu’ w przydzielonej mu strażnicy.
Jak miła dla ucha była jego gra na gitarze? Czy w rodzinnym majątku zasiadał też do fortepianu, którego - ze zrozumiałych powodów - nie mógł tu ze sobą mieć. Z upływem czasu, tak wolno płynącego, niczym niezmąconego, zaczął wewnętrznie wyć, zabijając emocjonalny ból piciem alkoholu i okrutnym niekiedy ćwiczeniem psa, niegdyś tak lubianego. Czy intelektualne rezerwy wystarczą do dalszego tkwienia w tym odosobnieniu? Ile razy można patrzeć na ten, tak piękny niegdyś krajobraz, bielejące zimą przestrzenie, znane chyba już na wskroś nocne konstelacje?
Gitara jeszcze jest cała, nerwy jeszcze udaje się utrzymać na wodzy. Ja długo jeszcze, jak długo?!!
Jak długo, wciąż na nowo, można grać i śpiewać zapamiętane pieśni?!
Póki co ma jeszcze psa, któremu wciąż na nowo każe skakać: „Encore, еще, encore!!

P.A. Fiedotow - „Encore, jeszcze, encore”! (Jego obraz, pobudził też wyobraźnię innych).
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 720

Re: Muzyka w malarstwie

Postprzez Urlicht » czwartek, 19/06/14, 08:12

Miałem chęć poświęcić chwilkę pewnemu portretowi, którego autorem jest malarz z poprzedniego postu, ale ..... nie chcę prowadzić tu blogu. Zachęcam innych do udziału.
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 720

Re: Muzyka w malarstwie

Postprzez Magnus » czwartek, 19/06/14, 15:22

Zawsze bardzo podobał mi się ten obraz.

Władysław Podkowiński, "Marsz żałobny Chopina"

Obrazek

Ostatnie, niedokończone dzieło pana Władysława za każdym razem skutecznie przykuwa moje oko. Dla chętnych do poczytania:
Artykuł
"Dałeś mnie najkrótsze życie
I najmocniejsze uczucie. -"
Avatar użytkownika
Magnus
Meloman
Meloman
 
Posty: 487
Skąd: Gliwice
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1995

Re: Muzyka w malarstwie

Postprzez Verbal » środa, 30/03/16, 14:19

Urlicht napisał(a):N
Hieronim Bosch (1450 – 1516) uważał, że muzyka ma związek z występkiem, grzechem (tak duszy jak i ciała).



Niekoniecznie.Znana jest także interpretacja tłumacząca wymieniony fragment obrazu odniesieniem do , hmm , nadzwyczaj lekkich obyczajów wędrownych minstreli.
Gdyby przyjąć za niektórymi interpretatorami ,że Bosch należał do neo-adamitów - interpretacja byłaby jeszcze inna.
Verbal
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 100
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1965

Re: Muzyka w malarstwie

Postprzez schubertpączek » środa, 30/03/16, 16:51

W średniowieczu uważano że muzyka niepoświęcona bogu religijnemu, a szczególnie ta wesoła to grzech więc to nie jest myśl Boscha.
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 748
Rok urodzenia: 1988


Powrót do Muzyka klasyczna dookoła nas