Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Muzyka klasyczna dookoła nas

Dział o obecności muzyki klasycznej w świecie, w kulturze masowej, również o odniesieniach do niej w innych dziedzinach sztuki (filmie, literaturze, malarstwie)

muzyka klasyczna w literaturze

Postprzez DeeDee » piątek, 7/02/14, 23:56

Wątek zacznę nietypowo :)

Czytając "Mistrza i Małgorzatę" zwróciłam uwagę na ciekawe nazwiska bohaterów:

Michaił Aleksandrowicz BERLIOZ
Grigorij Daniłowicz RIMSKI
Aleksander Nikołajewicz STRAWIŃSKI

To nie może być zbieg okoliczności :)
DeeDee
Meloman
Meloman
 
Posty: 456
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1976

Re: muzyka klasyczna w literaturze

Postprzez rzępoła » sobota, 8/02/14, 19:46

"Mistrz i Małgorzata" powstał pod wpływem opery "Faust" Gounoda, więc to całkiem możliwe. ;)
Avatar użytkownika
rzępoła
Meloman
Meloman
 
Posty: 321

Re: muzyka klasyczna w literaturze

Postprzez clavia » sobota, 8/02/14, 21:27

Może nie w literaturze, ale słuchałam kiedyś Jeana Michela Jarre'a i ogólnie elektroniki. Jeden chłopak, który gra jego utwory na syntezatorach i co ciekawe też na organach ma na nazwisko Bach. :D
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 891
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: muzyka klasyczna w literaturze

Postprzez nex » sobota, 8/02/14, 21:54

Pierwsze co mi przychodzi na myśl to opowiadanie SF Krzysztofa Borunia 'Toccatta'. W skrócie jest to o powrocie astronautów po wielu wiekach na Ziemię, która jest dla nich nie do poznania i zupełnie obca z jednym wyjątkiem - muzyką poważną. W czasach głębokiego PRL-u w opowiadaniu występował koncert fortepianowy Prokofiewa, który dziwnym trafem w późniejszych wydaniach przemienił się w toccatte Bacha.
Avatar użytkownika
nex
Meloman
Meloman
 
Posty: 351
Płeć: mężczyzna

Re: muzyka klasyczna w literaturze

Postprzez DeeDee » sobota, 8/02/14, 22:18

W powieści " Bikini" Janusza Leona Wiśniewskiego jeden z bohaterów z namaszczeniem gra koncert skrzypcowy no.64 Feliksa Mendelssohna- Bartholdy`ego. Opisy są tak sugestywne, że natychmiast chciałam poznać to dzieło ( najlepsze dla mnie w wykonaniu Hilary Hahn ).
Polecam również samą książkę.
DeeDee
Meloman
Meloman
 
Posty: 456
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1976

Re: muzyka klasyczna w literaturze

Postprzez kamski » sobota, 8/02/14, 22:50

"Sonata kreutzerowska" Tołstoja, autor napisał ją po usłyszeniu utworu Beethovena.

Tak na marginesie: kto by pomyślał, że wysłuchanie sonaty na fortepian i skrzypce może skłonić filozofa do przełomowych rozważań na temat natury ludzkiej? 8)
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 238
Płeć: mężczyzna

Re: muzyka klasyczna w literaturze

Postprzez rzępoła » niedziela, 9/02/14, 14:33

"Cudzoziemka" Kuncewiczowej o koncercie skrzypcowym Brahmsa. Moim ukochanym zresztą. :serce:
Avatar użytkownika
rzępoła
Meloman
Meloman
 
Posty: 321

Re: muzyka klasyczna w literaturze

Postprzez Lady Makbet » poniedziałek, 9/06/14, 23:21

Muzyka klasyczna w literaturze to temat rzeka, dla mnie to wielka przyjemność odnajdywać nawiązania do muzyki (nie tylko klasycznej) w prozie, a potem spędzać godziny słuchając nowych dla mnie utworów i wykonań.

Pierwszy tytuł, który bez muzyki by nie istniał - Doktor Faustus Thomasa Manna. Wystarczy nadmienić, że opowiada o życiu wybitnego kompozytora. Książka zawiera bardzo dużo informacji o teorii muzyki, dlatego może być odbierana jako dość trudna.

Thomas Bernhard - przeczytałam tylko jedno dzieło tego autora, ale już w nim odwołań do muzyki nie zabrakło. Dzięki niemu poznałam Schoenberga i zainteresowałam się drugą szkołą wiedeńską.

Coś łatwiejszego w odbiorze - Haruki Murakami. Jego książki przesiąknięte są muzyką i to nie tylko klasyczną. Ale skupiając się na klasycznej: Bach, Janáček, Mozart - Murakami nie tylko poleca utwory, ale też konkretne wykonania.

Wyznaję - J. Cabre - w tej książce skrzypce są rekwizytem łączącym fabułę w bardzo nietypowy sposób.
Lady Makbet
Adept
Adept
 
Posty: 14
Skąd: Wrocław
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1991

Powieści o muzyce

Postprzez Ril » sobota, 13/02/16, 16:11

Witam. Czy znacie jakieś powieści, w których tłem fabularnym jest muzyka? Albo takie, które w sposób nieoczekiwany nawiązują do muzyki?

Czytałem książkę indyjskiego pisarza o nazwisku Vikram Seth, w której motywem przewodnim jest Kunst der Fuge. Książka nosi tytuł "Niebiańska muzyka".

Za to niemiecki pisarz Tomasz Mann w wielu ze swoich powieści poruszał tematykę muzyczną, np. "Doktor Faustus" to opis życia fikcyjnego kompozytora Adriana Leverkühna jako kombinacja biografii Czajkowskiego, Schönberga, Nietzschego. W książkach Manna pierwszy raz się spotkałem z tak wnikliwymi i celnymi sądami o muzyce, które mają swój odpowiednik może tylko w dziełach filozoficznych (i to też nie wszystkich, np. Kant zupełnie się na muzyce nie znał). Na koniec pozwolę sobie zacytować fragment "Buddenbrooków", innej powieści Manna, która jest jedną z moich ulubionych.

Gra Gerdy na skrzypcach oznaczała dotąd dla Tomasza jeszcze jeden czarujący dodatek do jej oryginalnej osobowości, do dziwnych oczu, które kochał, do jej obfitych ciemnorudych włosów, do całego tego niezwykłego zjawiska: teraz jednak, gdy widział, jak obca mu namiętność do muzyki już tak wcześnie, tak od początku i od podstaw opanowała jego syna, zmieniła się ona dla niego we wrogą siłę stojącą między nim a dzieckiem, z którego pragnął przecież stworzyć prawdziwego Buddenbrooka, mocnego, praktycznie myślącego człowieka o silnych, zdobywczych, ekspansywnych dążeniach do potęgi. I w obecnym jego rozdrażnieniu wydawało mu się, że owa wroga siła może sprawić, iż stanie się obcy we własnym domu.
Nie umiał zbliżyć się do owej muzyki, jaką uprawiała Gerda i jej przyjaciel, ów pan Pfühl. Gerda zaś, w rzeczach sztuki ekskluzywna i niewyrozumiała, utrudniała mu jeszcze to zbliżenie w sposób okrutny.
Nigdy nie przypuszczał, że istota muzyki jest rodzinie jego aż tak obca, jak to teraz widział. Dziadek jego chętnie grywał na flecie, on zaś sam zawsze lubił słuchać ładnych melodii, pełnych lekkiego wdzięku, spokojnego smutku albo wesołości i ożywienia. Gdy jednak wyrażał swe upodobanie dla jakiegoś utworu tego rodzaju, mógł być pewien, że Gerda wzruszy ramionami i powie z pobłażliwym uśmiechem:
„Czyż to możliwe, mój przyjacielu! Rzecz tak zupełnie pozbawiona wszelkiej wartości muzycznej...”. Nienawidził owej „wartości muzycznej”, wyrażenia, z którym wiązało się dla niego jedynie pojęcie chłodnej pychy... Korciło go, by zbuntować się przeciwko niemu w obecności małego Jana. Niejeden raz zdarzało się, że w takim wypadku uniósł się i krzyknął: „Ach, moja kochana, to wydobywanie „muzycznej wartości”, to ciągłe szermowanie tym atutem wydaje mi się dosyć niesmaczną zarozumiałością!”.
Ona zaś odpowiadała: „Tomaszu, musisz zrozumieć to raz na zawsze, że o muzyce jako o sztuce nigdy nie będziesz miał żadnego pojęcia i chociaż jesteś tak inteligentny, nigdy nie zrozumiesz, że jest ona czymś więcej niż małą rozrywką po obiedzie i uciechą dla uszu. W muzyce brak ci zmysłu wyczucia banalności, jaki posiadasz w innych dziedzinach... a to jest właśnie kryterium zrozumienia sztuki. Jak bardzo obca ci jest muzyka, możesz wnosić choćby z tego, że przecież twój smak muzyczny zupełnie nie odpowiada innym twoim potrzebom i zapatrywaniom. Co w muzyce sprawia ci przyjemność? Nastrój pewnego rodzaju mdłego optymizmu, który gdybyś go znalazł w książce, odrzuciłbyś z gniewnym rozbawieniem albo oburzeniem. Szybkie spełnienie każdego ledwie odczutego pragnienia... Natychmiastowe uprzejme zaspokojenie zaledwie pobudzonej woli... Czy może w życiu dzieje się tak jak w twojej ładnej melodii?.... To głupkowaty idealizm...
Rozumiał ją, rozumiał, co mówiła. Ale nie umiał podążyć za nią uczuciem ani pojąć, dlaczego melodie, które go rozweselały lub wzruszały, są zerem i niczym, utwory zaś, które wydawały mu się przykre i zagmatwane, miały mieć najwyższą wartość muzyczną. Stał przed świątynią, od której progu Gerda odtrącała go nieprzejednanym gestem... i pełen troski patrzył, jak wraz z dzieckiem znikała tam sprzed jego oczu.

Tomasz Mann, Buddenbrookowie
Ril
Adept
Adept
 
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1987


Powrót do Muzyka klasyczna dookoła nas