Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Muzyka klasyczna dookoła nas

Dział o obecności muzyki klasycznej w świecie, w kulturze masowej, również o odniesieniach do niej w innych dziedzinach sztuki (filmie, literaturze, malarstwie)

Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez Urlicht » piątek, 4/10/13, 16:12

:?: :?: Jakie dzieła muzyczne stworzyłby Janko Muzykant („Janko Muzykant” - Henryk Sienkiewicz), gdyby urodził się na dworze królewskim, albo w magnackim pałacu? Ilu takich ‘Janków’ straciła światowa kultura z powodu nierówności społecznej, biedy?
:?: :?: Ile symfonii, kwartetów, oper utracił świat na skutek śmierci francuskiego kompozytora zabitego nożem przez wrażliwego niemieckiego żołnierza w okopach (wyrwie) Wielkiej Wojny? („Na Zachodzie bez zmian” – Erich Maria Remarque) . Ilu genialnych twórców zabiły od zarania dziejów konflikty zbrojne? Ilu nie mogło rozwinąć swego talentu z powodu konsekwencji niesionych przez zawieruchy wojenne?
:?: :?: Ilu instrumentalistów, kompozytorów zetknęło się ze spirytyzmem („Muzyka Ericha Zanna” – Howard Phillips Lovecraft) lub niepotrzebnie dało się zniewolić nałogom, czy przejęło wyniszczający tryb życia i przepadło dla publiczności?

Jakie jeszcze znacie tego typu przykłady w literaturze światowej świadczące o zaprzepaszczonych darach muzycznych?
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 720

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez julienb » sobota, 5/10/13, 12:42

Bardzo oryginalny temat :)
Swego czasu przytczony fragment z "Na Zachodzie bez zmian" też przykuł moją uwagę.

Kontrprzykład, fragment z "Obietnicy poranka" Gary'ego:
(...) początkowo żywiła nadzieję, że będę cudownym dzieckiem, połączeniem Jaschy Heifetza i Yehudi Menuhina, będących wówczas u szczytu swej młodzieńczej sławy. Matka zawsze marzyła o tym, by zostać wielką artystką; nie miałem jeszcze siedmiu lat, kiedy w jakimś sklepie w Wilnie, gdzieśmy się wówczas na pewien czas zatrzymali, kupiła okazyjnie skrzypce i zaprowadziła mnie uroczyście do pewnego zmęczonego człowieka w czarnym ubraniu i z długimi włosami, którego pełnym szacunku, przyciszonym głosem tytułowała "maestro". Chodziłem tam później sam, dwa razy w tygodniu, ze skrzypcami w zółtym pudle wyściełanym fioletowym aksamitem. Zachowałem po owym "maestro" jedynie obraz człowieka głęboko zdumionego za każdym razem, ilekroć chwytałem smyczek, i jeszcze dziś słyszę okrzyki: "Aj, aj, aj!", jakie wydawał podnosząc obie ręce do uszu. Myślę, że cierpiał głęboko z powodu braku powszechnej harmonii na tym nędznym padole - braku harmonii, w którym trzy tygodnie mojej nauki odgrywać musiały niepoślednią rolę. Pod koniec trzeciego tygodnia odebrał mi szybkim ruchem smyczek i skrzypce, powiedział, że pomówi z moją matką, i kazał iść do domu.
;)
Avatar użytkownika
julienb
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 31
Skąd: Kraków
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1972

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez KaczuszkaOla » środa, 25/03/15, 17:07

Ciekawy temat. Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. To prawda że świat nie poznał wielu wspaniałych muzyków ze względu na różnice społeczne.
Na pewno byłoby o wiele więcej wybitnych muzyków i kompozytorów a nasz kolorowy muzyczny świat byłby jeszcze bardziej kolorowy.
KaczuszkaOla
 
Posty: 7
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1985

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez Tezeusz » środa, 25/03/15, 17:16

Poszedłbym w przypuszczeniach jeszcze dalej. Na przykład: czy gdyby Chopin miał brata, to czy lubiłby on makaron?
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 772
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez kamski » środa, 25/03/15, 20:09

Tezeusz napisał(a):Poszedłbym w przypuszczeniach jeszcze dalej. Na przykład: czy gdyby Chopin miał brata, to czy lubiłby on makaron?
Bez sensu.

Naprawdę nigdy nie zastanawiałeś się co świat muzyczny mógł zyskać gdyby tacy kompozytorzy jak Schubert, Mozart, Chopin, Mendelssohn, Bizet czy Gershwin żyli dłużej niż tylko trzydzieści kilka lat?
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 241
Płeć: mężczyzna

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez Madame Glissando » środa, 25/03/15, 22:35

Na serio, to ciekawe: jakby wyglądał świat, gdyby oni wszyscy, ci zmarli przedwcześnie kompozytorzy, żyli dłużej? Albo np. gdyby nie był rewolucji październikowej.Jak potoczyłaby się kariera Rachmaninowa - nie musiałby wyjeżdżać. A Szostakowicz, kompozytor bez wątpienia radziecki, co by wtedy skomponował? Nie byłoby socrealizmu w muzyce.
A myśleliście co by było, gdyby jakiś wielki kompozytor po prostu nigdy się nie urodził? Np. Bach. wiem, przykład drastyczny ;)
Muzyka bez niego wyglądałaby zapewne zupełnie inaczej...

Pytanie było jednak takie
Urlicht napisał(a):
Jakie jeszcze znacie tego typu przykłady w literaturze światowej świadczące o zaprzepaszczonych darach muzycznych?


Nasuwa mi się Szlacheckie gniazdo Turgieniewa. Jednym z bohaterów tej powieści jest stary niemiecki nauczyciel muzyki, Lemm. Komponuje on rożne utwory,między innymi kantaty czy miniatury fortepianowe. Znają je jednak tylko jego najbliżsi znajomi, m.in. Lizawiettta Michajłowna, dziewiętnastolatka, którą uczy gry na fortepianie.
Wspomniane jest też, że w młodości Lemm skomponował kilka sonat, ale że przeszły one bez echa, i w że ogóle niezły z niego kompozytor.
Pod koniec książki (nie będę tu jej streszczać, napiszę tylko że główny bohater, Ławrecki, wrócił po latach do tego miasta, w którym mieszkał Lemm i toczyła się, przez większą część książki, akcja), okazuje się, że stary Niemiec nie żyje. Zmarł w zapomnieniu. Jego utwory – zapewne nigdy nie wydane – zniknęły w mroku dziejów wraz z nim.
Na serio, czytając tę powieść już jakiś czas temu zastanawiałam się, co to były za utwory. Jak brzmiała ta kantata i ta romantyczna miniatura, którą grał zakochanemu w Lizawietcie Ławreckiemu?...
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez Tezeusz » czwartek, 26/03/15, 11:13

kamski napisał(a):
Tezeusz napisał(a):Poszedłbym w przypuszczeniach jeszcze dalej. Na przykład: czy gdyby Chopin miał brata, to czy lubiłby on makaron?
Bez sensu.

Naprawdę nigdy nie zastanawiałeś się co świat muzyczny mógł zyskać gdyby tacy kompozytorzy jak Schubert, Mozart, Chopin, Mendelssohn, Bizet czy Gershwin żyli dłużej niż tylko trzydzieści kilka lat?


Zastanawiałem, ale nie za długo, bo do niczego ciekawego takie gdybanie nie prowadzi.
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 772
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez Madame Glissando » niedziela, 12/04/15, 12:54

Do nieistniejącej muzyki klasycznej można też zaliczyć Marsz Wojskowy Chopina. To jeden z jego najwcześniejszych utworów, grywał go w Belwederze przed wielkim księciem Konstantym.
Ale do dzisiejszych czasów się nie zachował :-(
I jest na liście "dzieł, o których wiemy, że istniały, ale zaginęły".
Szkoda.
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez jdas » poniedziałek, 18/07/16, 15:35

O, takich zaginionych utworów jest mnóstwo, choćby dwie zaginione pasje Bacha (no w zasadzie to półtorej, bo fragmenty jednej się zachowały), czy ponad 800 zaginionych suit orkiestrowych Telemana (istniały w większości w rękopisach do II wojny światowej, w czasie której spłonęły razem z biblioteką). Do tego należy dodać wiele utworów zapomnianych, które gdzieś kurzą się w archiwach, ale o których nikt nie wie że istnieją, a tym samym ich nie wykonuje. Co jakiś czas "odkrywa" się przypadkiem jakieś takie zapomniane utwory. Choćby w latach 30-tych odnaleziono muzykę sakralną Vivaldiego, a nie tak dawno kilka jego oper.
jdas
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1975

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez Arturo » środa, 14/02/18, 15:16

Najlepszym przykładem jest chyba Carl Filtsch. Rumuński pianista i kompozytor, który zmarł w wieku 15 lat. Był jednym z ulubionych uczniów Chopina, doceniany również min. przez Liszta. http://bazawiedzy.chopin2010.pl/pl/osob ... cache.html

https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1053
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez MK92 » czwartek, 22/02/18, 13:30

Takim przykładem kompozytora, którego spora część twórczości przepadła, jest Roman Maciejewski...
Avatar użytkownika
MK92
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 62
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992

Re: Nieistniejąca muzyka klasyczna

Postprzez GeorgTelemann » czwartek, 22/02/18, 19:47

MK92 napisał(a):Takim przykładem kompozytora, którego spora część twórczości przepadła, jest Roman Maciejewski...


Znam jego Requiem. Jest niesamowite, mroczne, momentami przerażające. Warto posłuchać! :)
Avatar użytkownika
GeorgTelemann
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 180
Skąd: Wrocław
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 2002


Powrót do Muzyka klasyczna dookoła nas