Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Internet, media i inne źródła

Miejsce do wymiany opinii na temat źródeł informacji o muzyce klasycznej: stron internetowych, stacji radiowych, kanałów telewizyjnych, książek, czasopism, artykułów, itp.

Re: Wasze źródła muzyki

Postprzez Tezeusz » czwartek, 31/10/19, 17:48

Catalina napisał(a):Nawet Tezeusz robiący uwagę o niskiej jakości tych nagrań sam nie nabył chyba ostatnio rzeczy najdroższych. Choć to nie żaden osobisty przytyk Tezeuszu, tylko argumentacja, że słabszy sprzęt nie potrzebuje więcej od tych MP3-320. Sama też nie mam najlepszego, a słuchawki dobrałam też dlatego, że miały fajny kolor i gustownie mi było z nimi na głowie.


Mój sprzęt nie jest najdroższy, ale pozwala mi łatwo odróżnić mp3-320 od formatów bezstratnych.

PS. Chętnie zobaczę jak bardzo jest Ci gustownie w tych słuchawkach.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Wasze źródła muzyki

Postprzez kamski » czwartek, 31/10/19, 19:47

Catalina napisał(a):Miałam na myśli kopie najprawdziwszych płyt posiadające oryginalną okładkę-cyfrową ilustrację i materiał muzyczny, co prawda tylko jako MP3, ale na poziomie techniki 320kb. Jest to materiał pełnowartościowy, przygotowany do łatwego przeniesienia na współczesne urządzenia mobilne. Na pewno zdajesz sobie sprawę, że są programiki, które bez problemu przerzucają daną płytę do Ciebie na dysk.
OK, ale to jest inny wątek. Tak naprawdę nie otrzymałem odpowiedzi na moje pytania z poprzedniego postu. Dalej nie rozumiem tych wypowiedzi o "utracie blasku wydawnictw płytowych, frustracji, osobistej porażce kolekcjonerskiej i wydatkowej".

Jakoś przypomina mi to postawę ludzi, którzy namiętnie korzystają z zasobów pirackich i potrafią kpić z tych, którzy za te zasoby płacą.
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 257
Płeć: mężczyzna

Re: Wasze źródła muzyki

Postprzez Catalina » czwartek, 31/10/19, 22:08

No, nie. Zupełnie nie tak, jak w ostatnim Twoim zdaniu ! No, wiesz ... !? Jak mogłeś !

„Zasoby YouTube mogą przyprawić dotychczasowego tradycyjnego kolekcjonera o frustrację i dać mu poczucie osobistej porażki (kolekcjonerskiej i wydatkowej – kosztorys wydatków za coś, co jest teraz dostępne za darmo).”

Wytłumaczenie :
Meloman rozumnie buduje przez lata własną kolekcję. Jest z niej „dumny”. Na realizację swojej pasji przeznaczył pokaźną sumę wypracowanych zasobów finansowych. Mijają lata, nadchodzi era totalnego Internetu. I „słyszy rechot” YouTube. Twoja kolekcja, to żaden rarytas i żaden powód do osobistej satysfakcji. To zaledwie marny promil naszych zasobów. Płyta CD w końcu się zarysuje i zepsuje, a nasze cyfrowe krążki są doskonałe. A tą Twoją ulubioną symfonię to my mamy w 150 interpretacjach różnych orkiestr z całego świata. Można to wszystko mieć za free. Urodziłaś się pindo za wcześnie. Wydałaś frajerko na artystów za dużo pieniędzy. Im nie trzeba teraz płacić. Masz dobry ciąg, to w 3 sekundy masz u nas na YouTube swoją symfonię. O to mi chodziło. Oczywiście pół żartem, pół serio. Ale także i na poważnie. Finito.
Catalina
Adept
Adept
 
Posty: 14

Re: Wasze źródła muzyki

Postprzez Prem » sobota, 2/11/19, 14:27

Youtube jest dobre do zapoznawania się z dziełem / nagraniem. Ale do zgłębiania już się nie nadaje. Niezastapione do poszukiwań, ale tylko do poszukiwań i to jeszcze nie w dalszych stadiach. Ja póki co nie zamierzam przestać kolekcjonować płyt. A jak mam do wyboru wysłuchać czegoś z youtuba albo pójść do biblioteki i pożyczyć na CD, zawsze wybieram tą drugą opcję.
Prem
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 42
Skąd: Olsztyn
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1965

Re: Wasze źródła muzyki

Postprzez kamski » sobota, 2/11/19, 16:33

Catalina napisał(a):Meloman rozumnie buduje przez lata własną kolekcję. Jest z niej „dumny”. Na realizację swojej pasji przeznaczył pokaźną sumę wypracowanych zasobów finansowych. Mijają lata, nadchodzi era totalnego Internetu. I „słyszy rechot” YouTube. Twoja kolekcja, to żaden rarytas i żaden powód do osobistej satysfakcji. To zaledwie marny promil naszych zasobów. Płyta CD w końcu się zarysuje i zepsuje, a nasze cyfrowe krążki są doskonałe. A tą Twoją ulubioną symfonię to my mamy w 150 interpretacjach różnych orkiestr z całego świata. Można to wszystko mieć za free. Urodziłaś się pindo za wcześnie. Wydałaś frajerko na artystów za dużo pieniędzy. Im nie trzeba teraz płacić. Masz dobry ciąg, to w 3 sekundy masz u nas na YouTube swoją symfonię. O to mi chodziło. Oczywiście pół żartem, pół serio. Ale także i na poważnie. Finito.
Opisujesz przypadek jakiegoś melomana, który wartość swojej kolekcji ocenia na podstawie jej rynkowej unikalności, zainwestowanych środków, trwałości nośników. Są tacy, ale to margines. Większość melomanów buduje swoje osobiste kolekcje nie korzystając z takich ścieżek myślowych.

Wysokość zainwestowanych środków nie ma z reguły znaczenia. Melomani kupują coś, co dla nich stanowi niematerialną i emocjonalną wartość. To zresztą nie jest inwestycja, lecz konsumpcja, choć może dokładniej: inwestycja we własne indywidualne cele. Nie znam przypadku, by ktoś zakładał kiedykolwiek odzyskanie tych "zainwestowanych" finansowych środków w formie pieniężnej.

Catalina napisał(a):Twoja kolekcja, to żaden rarytas i żaden powód do osobistej satysfakcji.
Wręcz przeciwnie: to JEST rarytas, bo indywidualność doboru składników takiej kolekcji jest absolutnie spersonalizowana i nie do podrobienia. To JEST ogromny powód do osobistej satysfakcji.

Catalina napisał(a):To zaledwie marny promil naszych zasobów.
Gdybyś zapytała kolekcjonerów, to chyba każdy by Ci odpowiedział: woli skromniejszą kolekcję beethovenowskich symfonii (np. kilka-kilkanaście interpretacji), skrojoną i starannie dobraną do własnego gustu niż pełny bezosobowo odfiltrowany zestaw "w 150 interpretacjach różnych orkiestr z całego świata".

Catalina napisał(a):Wydałaś frajerko na artystów za dużo pieniędzy. Im nie trzeba teraz płacić.
Pisałem wyżej o ludziach, którzy namiętnie korzystają z zasobów pirackich i potrafią kpić z tych, którzy za te zasoby płacą. Pasuje tutaj jak ulał.


Ja chyba rozumiem o co Ci chodzi w tej całej zastosowanej ironii.
Ale myślę, że uderzasz kulą w płot, bo kolekcjonerzy nie kierują się tak niskimi pobudkami, które im przypisujesz.
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 257
Płeć: mężczyzna

Poprzednia strona

Powrót do Internet, media i inne źródła