Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Nagrania i sklepy muzyczne

Dyskusje o wszelkich nagraniach (CD, DVD) i wydawnictwach, również o sklepach muzycznych

'Das Wohltemperierte Klavier' Jana Sebastiana Bacha

Postprzez kamski » poniedziałek, 4/01/16, 21:32

Bardzo poproszę o rekomendację wykonawcy nagrania słynnego zbioru utworów "Das Wohltemperierte Klavier" J S Bacha ("Well-Tempered Clavier"). Najchętniej kompletne wydanie (obydwa zeszyty).

Powszechnie dostępne są zestawy w wykonaniu m.in. Swiatosława Richtera, Angeli Hewitt, Schiffa, Tureck, Glenna Goulda, Barenboima, Beldera. Nawet archiwalne Wandy Landowskiej. Które będzie najlepsze?
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 241
Płeć: mężczyzna

Re: 'Das Wohltemperierte Klavier' Jana Sebastiana Bacha

Postprzez Andrzejo » środa, 17/02/16, 11:52

Uwielbiam Bacha. A WTC to moje uwielbiane z uwielbianych. Nie znam niczego lepszego. Dla mnie to dowód na istnienie Boga, no może trochę przesadzam. ;) I pomimo wieloletniego wysłuchiwania, oczywiście nie na okrągło, nie mogę się nimi nasycić. Słuchałem w wielu wykonaniach, w tym S. Richtera, M. Polliniego, G. Goulda, F. Gulda, ale zdecydowanie najbliżej mi do S. Richtera. Tylko kilka z utworów wolałbym w innym wykonaniu, a raczej, choć grane odmiennie, ich wykonanie równie mi się podoba. Oczywiście można mieć zastrzeżenia czy dość "romantyczny" sposób interpretacji przez Richtera mieści się w intencjach Bacha. Przecież za jego czasów instrumenty klawiszowe nie miały dynamiki, nie dało się grać głośniej lub ciszej, może z wyjątkiem klawikordu. Ale to są rozważania akademickie. Po prostu WTC w wykonaniu S. Richtera jest genialnym wykonaniem genialnej muzyki.
Andrzejo
 
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1950

Re: 'Das Wohltemperierte Klavier' Jana Sebastiana Bacha

Postprzez kamski » niedziela, 21/02/16, 01:17

Andrzejo napisał(a):Uwielbiam Bacha. A WTC to moje uwielbiane z uwielbianych. Nie znam niczego lepszego. Dla mnie to dowód na istnienie Boga, no może trochę przesadzam. ;) I pomimo wieloletniego wysłuchiwania, oczywiście nie na okrągło, nie mogę się nimi nasycić. Słuchałem w wielu wykonaniach, w tym S. Richtera, M. Polliniego, G. Goulda, F. Gulda, ale zdecydowanie najbliżej mi do S. Richtera. Tylko kilka z utworów wolałbym w innym wykonaniu, a raczej, choć grane odmiennie, ich wykonanie równie mi się podoba. Oczywiście można mieć zastrzeżenia czy dość "romantyczny" sposób interpretacji przez Richtera mieści się w intencjach Bacha. Przecież za jego czasów instrumenty klawiszowe nie miały dynamiki, nie dało się grać głośniej lub ciszej, może z wyjątkiem klawikordu. Ale to są rozważania akademickie. Po prostu WTC w wykonaniu S. Richtera jest genialnym wykonaniem genialnej muzyki.
Świetnie, dziękuję bardzo za tę recenzję podpartą bogatym doświadczeniem.

Richter kojarzył mi się zawsze bardziej z legendarnymi wykonaniami romantycznej muzyki fortepianowej (Schuberta, Schumanna, Rachmaninowa, Czajkowskiego, Liszta czy Brahmsa) niż z barokiem, ale rzeczywiście jego interpretacja "Dobrze Nastrojonego Klawesynu" jest często wymieniana jako najlepsza.

Kiedyś czytałem o von Bülowie, który stwierdził, że dzieło Bacha to "Stary Testament" muzyki podczas gdy "Nowy Testament" stanowią sonaty Beethovena. Jestem zauroczony tym drugim zestawem, a ostatnio moje zainteresowanie przyciągnęło właśnie dzieło Bacha. Dowód na istnienie Boga? - to brzmi zachęcająco :)
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 241
Płeć: mężczyzna

Re: 'Das Wohltemperierte Klavier' Jana Sebastiana Bacha

Postprzez Andrzejo » poniedziałek, 22/02/16, 13:49

Dla mnie Bach jest i "Starym" i "Nowym Testamentem". Niektóre jego utwory w ogóle trudne są do zaklasyfikowania. Ba, mam tu na myśli niektóre dzieła organowe, mogłyby uchodzić za współczesne. Geniusz łączący wszystko co w muzyce najważniejsze: rygor i dyscyplina, logika, liryczna śpiewność i ogromny ładunek emocjonalny. Tu nie ma ani jednej złej nutu, ani nawet przeciętnej. Gdy słucham Bacha przestaję mieć ochotę na słuchanie muzyki kogoś innego.

Nagrania WTC Richtera mają też wady. Nierówna jakość nagrania, niektóre lepsze, inne gorsze. Nierówna dynamika nagrania. Technicznie rzecz biorąc - takie sobie. Ale i tak, jak dla mnie, są najlepsze. Jak się dostatecznie już wsłuchasz ciekaw będę Twoich preferencji. Wszystkie 48 utworów są wielkie, ale niektóre są moimi faworytami. Z WTC1 - nr 1 (wiadomo, piękny podkład dla "Ave Maria" Gounoda, zawsze, gdy go słucham w kościele staram się słyszeć ów podkład, ignorując solo :)), fascynujące, pełne ekspresji i niepokoju, pozornie proste preludium nr 2 (fugę nr 2 używam jako dzwonka w telefonie, czasem dłużej nie odbieram by lepiej jej wysłuchać :)), głębokie, intymne, rozdzierające duszę preludium nr 24 z piękną, zadumaną fugą. A z WTC2 trzy błyskotliwe, bardzo polifoniczne (wszystkie takie są, ale te bardziej), dość radosne preludia i fugi 15, 18 a zwłaszcza 21.

Dodam, że większość utworów można legalnie skopiować z internetu. Jakość porównywalna do tej CD (posiadam taką). Niestety nie wszystkie, w tym brak kilka ostatnich z WTC2. Przegrałem sobie oba tomy na smartfona.
Andrzejo
 
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1950

Re: 'Das Wohltemperierte Klavier' Jana Sebastiana Bacha

Postprzez kamski » wtorek, 1/03/16, 01:17

Bardzo trafnie napisane,. W pełni rozumiem fascynację, ta logika i dyscyplina, matematyczna precyzja Bacha potrafi wciągnąć bez reszty. Mnie po raz pierwszy Bach ujął wariacjami goldbergowskimi, które moim zdaniem oprócz najpopularniejszej aranżacji fortepianowej koniecznie trzeba też posłuchać w oryginalnej wersji na klawesyn.

Napiszę więcej jak zapoznam się bliżej z całym cyklem.
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 241
Płeć: mężczyzna

Re: 'Das Wohltemperierte Klavier' Jana Sebastiana Bacha

Postprzez Andrzejo » piątek, 4/03/16, 15:04

Napisz, napisz. To miło spotkać kogoś kogo fascynuje ta muzyka. Dla mnie to już nie fascynacja, to obsesja. ;) Wariacje goldbergowskie znam dobrze, ale tylko w jednym wykonaniu G. Gulda. Ale dobrze Cię rozumiem, bo WTC (a raczej powinno być - WTK) też lubię posłuchać w wersji klawesynowej. Czasem nawet łapię się, że nie wiem która jest mi bliższa. Na pewno jest inna. I bardzo dobrze. :) I wciąż nurtuje mnie pytanie, którą wybrałby Bach. :)
Andrzejo
 
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1950

Re: 'Das Wohltemperierte Klavier' Jana Sebastiana Bacha

Postprzez jdas » czwartek, 14/07/16, 09:45

A ja polecam dość nietypowe wykonanie, a mianowicie na organach w interpretacji Frederica Desenclosa. Nie wiem dlaczego tak późno ktoś zdecydował się nagrać ten utwór na organach, bo dopiero ten instrument pokazuje bogactwo tej muzyki. Podobnie jest zresztą w przypadku organowego nagrania Wariacji Goldbergowskich.
jdas
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1975

Re: 'Das Wohltemperierte Klavier' Jana Sebastiana Bacha

Postprzez kaloryferarz » niedziela, 10/09/17, 21:30

Andrzejo napisał(a):Ale dobrze Cię rozumiem, bo WTC (a raczej powinno być - WTK) też lubię posłuchać w wersji klawesynowej. Czasem nawet łapię się, że nie wiem która jest mi bliższa. Na pewno jest inna. I bardzo dobrze. :) I wciąż nurtuje mnie pytanie, którą wybrałby Bach. :)


Jako klasykowy amator wysunę tezę, że gdyby Bachowi dać fortepian/pianino w trakcie jego życia, to wycisnąłby z tego instrumentu maximum możliwości. Gdyby dostał do ręki narzędzie pod nazwą "dynamika" dostępne dla każdego palca z osobna, to z pewności użyłby go w najwyższym stopniu. Klawesyn pod względem brzmieniowym to wsteczniactwo i epoka brązu. Takie jest moje zdanie i z nim się zgadzam :)
kaloryferarz
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 186
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1985

Re: 'Das Wohltemperierte Klavier' Jana Sebastiana Bacha

Postprzez Gajusz_Swetoniusz » poniedziałek, 11/09/17, 10:00

kaloryferarz napisał(a):
Andrzejo napisał(a):Ale dobrze Cię rozumiem, bo WTC (a raczej powinno być - WTK) też lubię posłuchać w wersji klawesynowej. Czasem nawet łapię się, że nie wiem która jest mi bliższa. Na pewno jest inna. I bardzo dobrze. :) I wciąż nurtuje mnie pytanie, którą wybrałby Bach. :)


Jako klasykowy amator wysunę tezę, że gdyby Bachowi dać fortepian/pianino w trakcie jego życia, to wycisnąłby z tego instrumentu maximum możliwości. Gdyby dostał do ręki narzędzie pod nazwą "dynamika" dostępne dla każdego palca z osobna, to z pewności użyłby go w najwyższym stopniu. Klawesyn pod względem brzmieniowym to wsteczniactwo i epoka brązu. Takie jest moje zdanie i z nim się zgadzam :)


Jan Sebastian Bach miał kontakt z wczesnymi fortepianami i nigdy na nich nie komponował. Tak mówią historycy muzyki. Czy coś się zmieniło w tym temacie to teraz nie wiem. Pierwsze modele zaprezentowane mu na pewno odrzucił, dopiero pod koniec życia zaakceptował jakąś konstrukcję. Podobno jak bodajże pisał Jarosław Iwaszkiewicz część "Muzycznej ofiary" Bach miał pisać właśnie na wczesny fortepian - ale tu jest problem, bo Pan Iwaszkiewicz w książce o Bachu wykazuje się rażącą niekonsekwencją w określaniu instrumentu klawiszowego na jakim grał Bach. Przebywając na dworze Fryderyka II na pewno Lipski Kantor miał zetknąć się z tym instrumentem.

Sam Jan Sebastian na pewno grywał i komponował na organach, klawesynie, klawikordzie i lautenwerku. Ten ostatni instrument pomimo zapomnienia ma niesamowitą barwę dźwięku. Coś jak połączenie klawesynu z gitarą/lutnią.

Temat fortepianu i jego ewolucji w baroku i klasycyzmie to temat niezwykle ciekawy. Może ktoś z forumowiczów zna jakąś ciekawą książkę omawiającą ten temat.

Oba instrumenty osobiście cenię na równi. Niemniej DWK w wersji fortepianowej ma dla mnie nieskończenie większą siłę wyrazu.
Gajusz_Swetoniusz
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 56
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1991


Powrót do Nagrania i sklepy muzyczne




cron