Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Dyskusja ogólna

Wszystko co interesuje słuchaczy muzyki klasycznej; tematy, które nie pasują do innych działów

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez Magnus » wtorek, 11/10/16, 12:56

Wydaje mi się, że jest to po prostu bardzo wysoka dynamika :)
A ten fragment to tradycyjna forma popisu solisty pod koniec 1 części koncertu solowego, zwana kadencją. Dawniej była improwizowana i jako pierwszy kadencję w koncercie zapisał Beethoven. Tutaj solista gra kadencję ossia (Jedną z dwóch, które zapisał Rachmaninoff), która jest niestety rzadziej wykonywana i moim zdaniem piękniejsza. Termin Ossia oznacza, że dany fragment, w tym przypadku kadencję, można wykonać w inny, obok zapisany sposób :)
"Dałeś mnie najkrótsze życie
I najmocniejsze uczucie. -"
Avatar użytkownika
Magnus
Meloman
Meloman
 
Posty: 434
Skąd: Gliwice
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1995

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez Arturo » wtorek, 11/10/16, 13:17

Myślę, że Kamskiemu chodzi bardziej o to, że jest tam tyle różnych akordów o podobnej wysokości. ;) Mi ten fragment przypomina Etiudę h-moll op. 25 nr. 10 Chopina zwaną Oktawową
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Wirtuoz
Wirtuoz
 
Posty: 862
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez Arturo » wtorek, 11/10/16, 13:26

Ale to raczej jeszcze coś innego niż etiuda oktawowa. ;)
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Wirtuoz
Wirtuoz
 
Posty: 862
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez Magnus » wtorek, 11/10/16, 13:40

Możliwe, że masz rację :) Poczekajmy na Kamskiego.
Taki charakter dopełniania utwory tu typowa sprawa u Rachmaninowa, polecam każdemu to genialne preludium!
"Dałeś mnie najkrótsze życie
I najmocniejsze uczucie. -"
Avatar użytkownika
Magnus
Meloman
Meloman
 
Posty: 434
Skąd: Gliwice
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1995

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez kamski » środa, 12/10/16, 13:42

Też zwróciłem uwagę na obecność tej alternatywnej kadencji, słuchałem już wielu nagrań tego koncertu i końcówka pierwszej części brzmi na dwa zupełnie różne sposoby. Ta "ossia" brzmi ciężej, chyba jest trudniejsza technicznie.
Tutaj znalazłem ciekawe podsumowanie nagrań tego koncertu:
http://www.classical.net/music/comp.lst ... ff/pc3.php
autor twierdzi, że tylko w 1/3 nagrań wykonawcy wybierają "ossię".

Faktycznie jest trochę podobieństw z tą Etiudą h-moll Chopina.
Avatar użytkownika
kamski
Audiofil
Audiofil
 
Posty: 213
Płeć: mężczyzna

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez Arturo » sobota, 22/04/17, 20:02

kamski napisał(a):dla niewprawnego ucha mogą momentami brzmieć wręcz fałszywie (np. w 11:28 i 11;40)

Takie fałszywe dźwięki to dysonanse https://pl.wikipedia.org/wiki/Dysonans, ale nie wiem czy Ci o to chodziło. ;)
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Wirtuoz
Wirtuoz
 
Posty: 862
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez MichalMisiek » wtorek, 25/04/17, 01:15

A może za mało ćwiczył i w klawisze nie trafia :lollol:
MichalMisiek
Adept
Adept
 
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1999

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez kamski » wtorek, 25/04/17, 15:01

Arturo napisał(a):
kamski napisał(a):dla niewprawnego ucha mogą momentami brzmieć wręcz fałszywie (np. w 11:28 i 11;40)

Takie fałszywe dźwięki to dysonanse https://pl.wikipedia.org/wiki/Dysonans, ale nie wiem czy Ci o to chodziło. ;)
Właśnie. Na to wygląda.

Jak dla mnie u Rachmaninowa to jak najbardziej akceptowalne, w muzyce współczesnej (atonalnej) już uszy bolą ;)
Avatar użytkownika
kamski
Audiofil
Audiofil
 
Posty: 213
Płeć: mężczyzna

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez GeorgTelemann » sobota, 5/08/17, 00:10

W utworach orkiestrowych najwięcej do powiedzenia w kwestii interpretacji ma dyrygent.

A w takim koncercie fortepianowym? Więcej do powiedzenia ma solista czy dyrygent?
Avatar użytkownika
GeorgTelemann
Audiofil
Audiofil
 
Posty: 160
Skąd: Wrocław
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 2002

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez Arturo » sobota, 5/08/17, 12:00

Myślę, że dyrygent dostosowuje się do solisty.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Wirtuoz
Wirtuoz
 
Posty: 862
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez kamski » niedziela, 6/08/17, 00:55

Arturo napisał(a):Myślę, że dyrygent dostosowuje się do solisty.
A to akurat może zależeć od tego czy koncert jest na fortepian i orkiestrę czy raczej koncert na fortepian przeciwko orkiestrze ;)
Gould kiedyś w ten sposób porównywał koncerty bachowskie z koncertami kompozytorów romantycznych. Te drugie nazwał nawet niemoralnymi, bo uważał, że we wzorcowym utworze pianista podczas koncertu powinien po prostu pełnić rolę zwykłego członka orkiestry.

Zresztą parę razy na tym forum był poruszany wątek I koncertu Brahmsa w wykonaniu Goulda.
Avatar użytkownika
kamski
Audiofil
Audiofil
 
Posty: 213
Płeć: mężczyzna

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez kamski » wtorek, 14/11/17, 21:31

mam kolejne pytania do speców :)

Mozart - XX koncert fortepianowy K466


w trakcie trwania II części drastycznie zmienia się nastrój w utworze, jak można scharakteryzować tę zmianę, które rozpoczyna się w 19:44 powyższego nagrania i dalej trwa, w kontraście z poprzednimi minutami? czy to ma jakąś nazwę, czy to "po prostu Mozart"? ;-)


do tego jeszcze raz Rachmaninow, już nieraz wspominany przeze mnie III koncert


II część, fragment dokładnie między 27:16 - 28:10
otóż słychać tam 3 równolegle biegnące melodie: fortepian, sekcja dęta, sekcja smyczków - niezależnie grają swoje
czy można w słowniku technicznym nazwać taki zabieg kompozytora konkretnym terminem? w ogóle ten fragment jest przeuroczy, jeśli ktoś podsunąłby podobne z innych utworów to byłbym dźwięczny ;-) ;-)
Avatar użytkownika
kamski
Audiofil
Audiofil
 
Posty: 213
Płeć: mężczyzna

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez Magnus » wtorek, 14/11/17, 22:14

Nie tyle co Mozart, co o prostu forma sonatowa typowa dla ówczesnych koncertów fortepianowych :) Zmiana na inny tryb jest typowa jednak dla sonaty, ale co stoi na przeszkodzie, by zrobić to też w koncercie :) Dla tej formy typowe jest przeciwstawianie 2 tematów o różnym charakterze.

Jeśli chodzi o równoległe brzmienie melodii, jest to nic innego jak kontrapunkt, jednak w tym przypadku jest to po prostu odwrócenie roli, to instrumenty dęte grają główną partię, a solista stał się tłem :) Ot taki ładny ukłon w stronę barokowych tradycji koncertowych, bardzo często spotykana rzecz w kompozycjach tego typu doby Rachmaninowa.

Pozdrawiam!
"Dałeś mnie najkrótsze życie
I najmocniejsze uczucie. -"
Avatar użytkownika
Magnus
Meloman
Meloman
 
Posty: 434
Skąd: Gliwice
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1995

Re: profesjonalne pytania laika

Postprzez Arturo » środa, 15/11/17, 19:29

Jeśli chodzi o Mozarta to tam się zmienia też tonacja, ale to też nic wyjątkowego. ;)

kamski napisał(a):jeśli ktoś podsunąłby podobne z innych utworów to byłbym dźwięczny

Może... Bach? :) https://www.youtube.com/watch?v=0tN7hgkNF14 BWV 1043
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Wirtuoz
Wirtuoz
 
Posty: 862
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Poprzednia strona

Powrót do Dyskusja ogólna