Strona główna forum Inne Dyskusje na inne tematy

Czyli tzw. Hyde Park: tutaj możesz wypowiedzieć się na każdy temat niezwiązany z główną tematyką forum

Re: Jaki film?

Postprzez Lorax » środa, 30/03/16, 10:12

Według mnie jeszcze Teller zagrał dobrze, był w miarę wiarygodny w tej roli.
Avatar użytkownika
Lorax
 
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Jaki film?

Postprzez Arturo » wtorek, 1/11/16, 16:36

Jak każdy człowiek oglądam różne filmy, ale od pewnego momentu życia zaczęły mnie interesować najbardziej filmy wartościowe i artystyczne. Duże znaczenie ma dla mnie coś takiego jak prawda o życiu i głębokie zakamarki ludzkiej psychiki, tak samo zresztą jak w innych dziedzinach sztuki. Zacząłem też przykładać wagę do realizmu w grze aktorów, ale to zdarza się tylko w niektórych filmach.
Do moich ulubionych twórców należy Marek Koterski - autor choć powszechnie znany to często bardzo nierozumiany nawet przez osoby deklarujące sympatie do jego filmów. Oczywiście najbardziej znanym jego dziełem jest Dzień Świra przy którym zawsze się wzruszam. Jednak są ludzie, którzy twierdzą, że to "głupia komedia z bluzgami i śmiesznymi tekstami" i wymieniają go jednym tchem z filmem Chłopaki nie płaczą, który ma się do niego jak piernik do wiatraka. Przykładem tego niezrozumienia jest również odbiór jego ostatniego filmu "Baby są jakieś inne", który choć jest wartościowy to nie ma w sobie tylu rozśmieszających sytuacji i stąd tak wiele niepochlebnych opinii ze strony krytyków i widzów.
Łatwo zauważyć, że lubię niezbyt wesołe historie gdzie bohaterowie przechodzą katorgi. Do moich ulubionych należy np. estoński film Nasza klasa o przemocy w szkole lub francuski film Nieodwracalne, którego szczegółów może jednak nie będę przedstawiał. ;) Ale nie przejmujcie się. Czasami oglądam też nieco bardziej optymistyczne historie jak np. Wielokrotnie nagradzany za granicą polski film "Chce się żyć" o chłopaku którego wszyscy uważaja za roślinę, a okazuję się w pełni świadomy, a i nawet całkiem inteligentny. Z innych przykładów komediodramatów polecam hiszpański film "4 piętro" o chłopcach chorych na raka, gdzie nie brakuje tak samo smutnych jak i zabawnych momentów.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Koneser
Koneser
 
Posty: 1266
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Jaki film?

Postprzez schubertpączek » wtorek, 1/11/16, 21:56

Jednak są ludzie, którzy twierdzą, że to "głupia komedia z bluzgami i śmiesznymi tekstami"


Bo to jest głupia komedia z bluzgami i śmiesznymi tekstami. Gdyby nie Kondrat w roli głównej film byłby pewnie na równi z wodorostami.

Łatwo zauważyć, że lubię niezbyt wesołe historie gdzie bohaterowie przechodzą katorgi.


Idealną propozycją będzie tu "Ludzka stonoga". Ten film z całą pewnością oddaje psychiczne zakamarki ludzkiej psychiki.
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 839
Rok urodzenia: 1988

Re: Jaki film?

Postprzez kamski » wtorek, 1/11/16, 23:16

Arturo napisał(a):Jak każdy człowiek oglądam różne filmy, ale od pewnego momentu życia zaczęły mnie interesować najbardziej filmy wartościowe i artystyczne. Duże znaczenie ma dla mnie coś takiego jak prawda o życiu i głębokie zakamarki ludzkiej psychiki, tak samo zresztą jak w innych dziedzinach sztuki. Zacząłem też przykładać wagę do realizmu w grze aktorów, ale to zdarza się tylko w niektórych filmach.
Do moich ulubionych twórców należy Marek Koterski - autor choć powszechnie znany to często bardzo nierozumiany nawet przez osoby deklarujące sympatie do jego filmów. Oczywiście najbardziej znanym jego dziełem jest Dzień Świra przy którym zawsze się wzruszam. Jednak są ludzie, którzy twierdzą, że to "głupia komedia z bluzgami i śmiesznymi tekstami" i wymieniają go jednym tchem z filmem Chłopaki nie płaczą, który ma się do niego jak piernik do wiatraka. Przykładem tego niezrozumienia jest również odbiór jego ostatniego filmu "Baby są jakieś inne", który choć jest wartościowy to nie ma w sobie tylu rozśmieszających sytuacji i stąd tak wiele niepochlebnych opinii ze strony krytyków i widzów.
Łatwo zauważyć, że lubię niezbyt wesołe historie gdzie bohaterowie przechodzą katorgi. Do moich ulubionych należy np. estoński film Nasza klasa o przemocy w szkole lub francuski film Nieodwracalne, którego szczegółów może jednak nie będę przedstawiał. ;) Ale nie przejmujcie się. Czasami oglądam też nieco bardziej optymistyczne historie jak np. Wielokrotnie nagradzany za granicą polski film "Chce się żyć" o chłopaku którego wszyscy uważaja za roślinę, a okazuję się w pełni świadomy, a i nawet całkiem inteligentny. Z innych przykładów komediodramatów polecam hiszpański film "4 piętro" o chłopcach chorych na raka, gdzie nie brakuje tak samo smutnych jak i zabawnych momentów.

'Dzień świra" Koterskiego to dobry film, tylko niestety reżyser niepotrzebnie przesadził z obscenicznością i wulgarnością. Widziałem też "Nic śmiesznego", ale to jest słaby film.
Z niewesołych filmów polecam "Śmierć i dziewczynę" Polańskiego. Warto zaznaczyć, że muzyka smyczkowa Schuberta odgrywa tam bardzo dużą rolę :)

Arturo, co sądzisz o twórczości Kieślowskiego?
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 272
Płeć: mężczyzna

Re: Jaki film?

Postprzez schubertpączek » środa, 2/11/16, 00:06

Za rok o tej porze być może będzie już online "Powidoki" Wajdy.
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 839
Rok urodzenia: 1988

Re: Jaki film?

Postprzez Arturo » środa, 2/11/16, 15:48

schubertpączek napisał(a):
Jednak są ludzie, którzy twierdzą, że to "głupia komedia z bluzgami i śmiesznymi tekstami"


Bo to jest głupia komedia z bluzgami i śmiesznymi tekstami. Gdyby nie Kondrat w roli głównej film byłby pewnie na równi z wodorostami.

Łatwo zauważyć, że lubię niezbyt wesołe historie gdzie bohaterowie przechodzą katorgi.


Idealną propozycją będzie tu "Ludzka stonoga". Ten film z całą pewnością oddaje psychiczne zakamarki ludzkiej psychiki.


Mogłem się spodziewać takiej wypowiedzi po tobie. Dziekuję za rzeczowe argumenty i głęboką analizę filmu. :zeco:

kamski napisał(a):'Dzień świra" Koterskiego to dobry film, tylko niestety reżyser niepotrzebnie przesadził z obscenicznością i wulgarnością. Widziałem też "Nic śmiesznego", ale to jest słaby film.

Szczerze mówiąc dla mnie nie ma tam jakiejś przesady. Tak jak już pisałem liczy sie dla mnie prawda, a jest ona taka, że każdy czasem przeklina, załatwia się i ma fantazje erotyczne. Ponadto takie sceny w Dniu Świra są bardziej uzasadnione niż w wiekszości filmów jakie wychodzą. Tam każdy szczegół ma jakiś sens.
Nic śmiesznego to rzeczywiście słabszy film. Polacam za to Ajlawju o problemach miłosnych (głównie chorej zazdrości) a także Wszyscy Jesteśmy Chrystusami poruszający problem alkoholizmu czy pierwszy film z Miauczyńskim Dom Wariatów o toksycznej atmosferze w domu głównego bohatera.

kamski napisał(a):Arturo, co sądzisz o twórczości Kieślowskiego?

Oglądałem prawie wszystkie filmy z Dekalogu i niewątpliwie spodobał mi się ten klimat patosu na który składa się również muzyka Preisnera. Dzięki temu można było odczuć, że historie opowiadają o czymś ważnym. Najbardziej podobały mi się 3(choć nie lubie Olbrychskiego) i 6 część . Z drugiej strony jestem sceptyczny co do przesłania niektórych części. Najbardziej kontrowersyjna jest dla mnie Czwórka.
3 kolorów jeszcze nie oglądałem w całości. Oglądałem za to Krótki Dzień Pracy o wydarzeniach radomskiego Czerwca, który polecam.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Koneser
Koneser
 
Posty: 1266
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Jaki film?

Postprzez kamski » środa, 2/11/16, 18:02

Arturo napisał(a):Oglądałem prawie wszystkie filmy z Dekalogu i niewątpliwie spodobał mi się ten klimat patosu na który składa się również muzyka Preisnera. Dzięki temu można było odczuć, że historie opowiadają o czymś ważnym. Najbardziej podobały mi się 3(choć nie lubie Olbrychskiego) i 6 część . Z drugiej strony jestem sceptyczny co do przesłania niektórych części. Najbardziej kontrowersyjna jest dla mnie Czwórka.
3 kolorów jeszcze nie oglądałem w całości. Oglądałem za to Krótki Dzień Pracy o wydarzeniach radomskiego Czerwca, który polecam.

Moje ulubione części Dekalogu to II i VIII. To jest ciężki kawał kina psychologicznego, ale, tak jak u wspomnianego wcześniej przeze mnie Polańskiego, takie filmy mają swoją wielką niezaprzeczalną wartość. Poruszają ważne tematy.
Napisałeś, że chęć skierowania się ku takim obrazom przychodzi z wiekiem. Może. Ale nie zawsze, niektórzy ludzie w kinie szukają tylko rozrywki. Tacy raczej wolą sięgać po nowoczesne wydmuszki z efektami specjalnymi. Kwestia gustu :)

Z "Trzech kolorów" najbardziej do gustu przypadł mi "Biały".
Brakuje dzisiaj tego Kieślowskiego. Miałby o czym robić filmy.
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 272
Płeć: mężczyzna

Re: Jaki film?

Postprzez schubertpączek » środa, 2/11/16, 19:14

A "Ludzka stonoga" to nie jest ciężki kawał kina psycho(pato)logicznego?
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 839
Rok urodzenia: 1988

Re: Jaki film?

Postprzez Verbal » czwartek, 3/11/16, 13:08

Arturo napisał(a):J lub francuski film Nieodwracalne, którego szczegółów może jednak nie będę przedstawiał. ;).



Film , który powinno się zobaczyć ale zawsze się żałuje ,że się go obejrzało. Taki paradoks.
Widziałeś Białą Wstążkę Henekego ?
Verbal
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 110
Płeć: mężczyzna

Re: Jaki film?

Postprzez Arturo » czwartek, 3/11/16, 15:05

O Haneke słyszałem, ale filmu nie oglądałem.

Ps. Przeczytałem opis i stwierdziłem że muszę kiedyś obejrzeć. :)
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Koneser
Koneser
 
Posty: 1266
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Jaki film?

Postprzez kamski » czwartek, 3/11/16, 17:45

O, "Biała wstążka" to mój ulubiony film Hanekego :) Błyskotliwa analiza korzeni nazizmu w Niemczech.
Bardzo lubię też jego "Ukryte" z 2005 roku.

"Funny Games", "Pianistka" i "Miłość" już mniej mi się podobały. Chociaż szokują i zapadają w pamięć.
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 272
Płeć: mężczyzna

Re: Jaki film?

Postprzez schubertpączek » czwartek, 3/11/16, 23:45

Filmowa "Pianistka" adekwatnie do "Pianisty" to jak miętus w kupie. :(
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 839
Rok urodzenia: 1988

Re: Jaki film?

Postprzez Arturo » poniedziałek, 3/07/17, 12:26

Verbal napisał(a):
Arturo napisał(a):J lub francuski film Nieodwracalne, którego szczegółów może jednak nie będę przedstawiał. ;).



Film , który powinno się zobaczyć ale zawsze się żałuje ,że się go obejrzało. Taki paradoks.

Wczoraj obejrzałem polski film Plac Zabaw i żałuje. :/ Dobra gra aktorów, realistyczne dialogi, ale ta ostatnia scena pozostawia ranę na psychice. :( Nie wiem co o tym myśleć w sumie.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Koneser
Koneser
 
Posty: 1266
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Jaki film?

Postprzez Gajusz_Swetoniusz » środa, 5/07/17, 10:06

Kinematografia? Na pewno nie jestem typem człowieka za bardzo interesującego się filmem. Owszem ze znajomymi pójdę na jakiś "super hit" od czasu do czasu bo tak wpada ale raczej ciężko mnie do tego przekonać a i rynku nie śledzę jeśli mam być szczery.

Mam kilka ulubionych filmów do których wracam. Przede wszystkim kino historyczne. Będą to bez wątpienia "Czasem w kwietniu", "Chartum" z 1966, "Waterloo" z 1970, oraz Yamato.

Może wyjdę na prostaka ale uwielbiam też twórczość pewnego francuskiego komika o zapędach dyktatorskich ;)

W kwestii wcześniej wspomnianego Dnia Świra - też uważałem ten film za śmieszną komedię z bluzgami do momentu aż nie poznałem takiego człowieka. Wtedy zrozumiałem, że to nie do końca fikcja a dramat takiej osoby. Film w sumie lubię od czasu do czasu sobie przypomnieć a scena z op.35 F. Chopina graną do sufitu sąsiada zawsze wywołuje u mnie ogromny uśmiech.

Kinematografię muzyczną ( i związaną z muzyką klasyczną ) świadomie pomijam w tym temacie.
Gajusz_Swetoniusz
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 56
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1991

Re: Jaki film?

Postprzez Arturo » środa, 5/07/17, 21:46

Verbal napisał(a):Widziałeś Białą Wstążkę Henekego ?

Niedawno obejrzałem i spodobał mi się, ale nie zachwycił. Na pewno godny uwagi w tym filmie jest dla mnie temat autorytarnego sposobu wychowania. Bardzo ciekawe z tego względu są takie filmy jak np. grecki "Kieł" czy też "Blask" o australijskim pianiście Davidzie Helfgocie. O tym ostatnim filmie już kiedyś wspominaliśmy w wątku o muzyce klasycznej w filmach fabularnych.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Koneser
Koneser
 
Posty: 1266
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusje na inne tematy