Strona główna forum Inne Dyskusje na inne tematy

Czyli tzw. Hyde Park: tutaj możesz wypowiedzieć się na każdy temat niezwiązany z główną tematyką forum

Re: Jaka książka?

Postprzez DeeDee » czwartek, 16/01/14, 22:42

zgadzam się - dostałam tę książkę od szefowej- była pewna, że padnę z zachwytu. A ja nie byłam we stanie jej przeczytać.
DeeDee
Meloman
Meloman
 
Posty: 456
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1976

Re: Jaka książka?

Postprzez Urlicht » czwartek, 16/01/14, 23:07

rzępoła"... Haruki Murakam.... Czytałam jedną jego powieść - "Kafka nad morzem" i to było największe dno, z jakim kiedykolwiek miałam styczność. Czysta komercha i żenada, pozbawiona treści i wartości. Jednym słowem - MASAKRA.[/quote]

[quote="DeeDee napisał(a):
zgadzam się - dostałam tę książkę od szefowej- była pewna, że padnę z zachwytu. A ja nie byłam we stanie jej przeczytać.


Aż się prosi, by spróbować przeczytać. :diabel:

Czytał ktoś z Was Cormaca McCarthy'ego? Przeczytałem pięć książek wydanych po polsku. Kiedy ukazała się "W ciemność" spasowałem. Pomyślałem: Ta literatura to "Droga" "W ciemność". Wiem, że potem ukazały się jego powieści pogranicza. Język pisarza jest ciekawy, ułatwiający czytanie, wciągający do lektury, jednak tematyka wydawała się coraz bardziej mroczna. Cóż, taka jest też jedna ze stron ludzkiej natury. Wolałem jednak zejść z tego szlaku. Autor również zachowuje się oryginalnie, unikając kontaktu z dziennikarzami, stroniąc od ludzi. Ucieszę się otrzymując (ewentualne) Wasze opinie, odczucia.
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 733

Re: Jaka książka?

Postprzez rzępoła » piątek, 17/01/14, 19:40

DeeDee napisał(a):zgadzam się - dostałam tę książkę od szefowej- była pewna, że padnę z zachwytu. A ja nie byłam we stanie jej przeczytać.

Jak dla mnie to czytało się szalenie łatwo, ale z ironicznym uśmiechem na ustach. ;)
Urlicht napisał(a):Czytał ktoś z Was Cormaca McCarthy'ego?

Nie. Stety albo niestety.
Urlicht napisał(a):Aż się prosi, by spróbować przeczytać. :diabel:

Trochę się tego spodziewałam. Gdzieś kiedyś zamieściłam recenzję na necie, ale teraz nie chce mi się chyba szukać, więc wypowiem się bardzo skrótowo. Murakami mówi, że inspiruje się przede wszystkim literaturą amerykańską. Czytając "Kafkę..." nie mogłam temu zaprzeczyć, zaznaczając, że ta inspirująca literatura jest niskich lotów oraz przeplata się sensacyjnymi Hollywoodzkimi produkcjami. Język żałośnie prosty, rys psychologiczny postaci raczej czarno-biały, bardzo dużo wstawek erotycznych/seksualnych pozbawionych czy to walorów estetycznych, czy jakikolwiek innych (moim zdaniem są one celowym zabiegiem mającym przyciągnąć do lektury ciekawą młodzież - zresztą poziom tych scen jest zbliżony do seks opowiadań nastolatków na onecie, np. "O siódmej trzydzieści wziąłem prysznic. Umyłem stopy, plecy i jądra. O siódmej czterdzieści pięć sięgnąłem po ręcznik i wytarłem kolana, twarz i napletek", itp.), pełno nadmiernie patetycznych scen, z których nic nie wynika, które nie są w stanie zbudować napięcia (wbrew założeniom) np. matka Kafki, gdy ten wychodzi, wyjmuje z włosów spinkę, wbija ją w rękę, a potem na ziemię spada kilka kropli krwi (pewnie ma to jakieś symboliczne znaczenie, ale pewnie też dałoby się to ująć w mniej żenujący sposób). Liczne pseudointelektualne wstawki (w tym z muzyką klasyczną) i po prostu kretyńska, do niczego nie prowadząca akcja. Ja polecam do przeczytania, bo warto wiedzieć, jak bardzo coś może być słabe. Nie żałuję, że po to sięgnęłam, ale więcej już nie mam zamiaru. ;)
Avatar użytkownika
rzępoła
Meloman
Meloman
 
Posty: 321

Re: Jaka książka?

Postprzez Urlicht » piątek, 17/01/14, 20:10

rzępoła napisał(a): Nie. Stety albo niestety.

Dopiero dzisiaj sięgnąłem do wikipedii. "Dziecię Boże" zostało oparte na faktach!!!! Zgrozo :!: :!: :!: :szok: :szok: Do czego zdolny jest jeszcze człowiek? Jednak jak zauważa krytyk literacki, McCarthy dostrzega, że nawet taki człowiek jak Ballard ma zmysł estetyczny, potrafi zauważyć piękno. Mało pocieszające. :zeco: :/

Napiszę jeszcze jak natrafiłem na McCarthy'ego. Nie słyszałem o nim w ogóle, chociaż już w Polsce istniał zarówno poprzez książki, jak i film. Zaprowadził mnie do niego ... F. Schubert. Słuchałem jego "Podróży zimowej" i czytałem na temat dzieła w necie. Meandry Internetu zaprowadziły mnie do pisarza, gdyż jakiś recenzent doszukał się analogii pomiędzy Winterreise, a "Drogą" McCarthy'ego. Później sprawy poszły automatycznie.

rzępoła napisał(a):Nie żałuję, że po to sięgnęłam, ale więcej już nie mam zamiaru. ;)

Dziękuję za opinie. 'Odpuszczę' sobie H.M.
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 733

Re: Jaka książka?

Postprzez nex » piątek, 17/01/14, 21:35

To nie jest kraj dla starych ludzi to jeden z moich ulubionych filmów, ale w literaturze nie lubię takich historii. Film Droga, też nie zachęcił, aby sięgnąć po tego autora, choć tę historię prędzej bym już przeczytał, gdyby nie fakt, że czytałem bardziej oryginalne rzeczy o podobnej tematyce.
Avatar użytkownika
nex
Meloman
Meloman
 
Posty: 351
Płeć: mężczyzna

Re: Jaka książka?

Postprzez Urlicht » piątek, 17/01/14, 22:37

nex napisał(a):To nie jest kraj dla starych ludzi to jeden z moich ulubionych filmów, ale w literaturze nie lubię takich historii. Film Droga, też nie zachęcił, aby sięgnąć po tego autora, choć tę historię prędzej bym już przeczytał, gdyby nie fakt, że czytałem bardziej oryginalne rzeczy o podobnej tematyce.

Niejeden film, spektakl teatralny zniekształcił książkę i skutecznie zniechęcił do lektury; nie chcę przytaczać tu przykładów, bo niektóre oburzyły mnie do żywego. Po obejrzeniu powyższych filmów należałoby jednak sięgnąć do źródła. "To nie jest kraj ..." pozostawia czytelnikowi dalsze domysły w związku z bohaterami, wydarzeniami. Film "Droga" zaś jest bardzo surowy, pozostawiający mało nadziei, wstrząsający. Czytając książkę już na początku wzruszyłem się prawie do łez 'przysłuchując' się rozmowie Ojca i Dziecka. Takich silnych emocji książka potrafi wywołać więcej. Film nie pokazał też wszystkich wydarzeń. Prócz tego nie pozwala przystanąć, zamyślić się, lecz chwyta za rękę i na siłę prowadzi dalej, każąc słuchać kolejnych kwestii, przyglądać się kolejnym scenom. Przy lekturze jest czas na refleksje, wyciąganie wniosków, analizowanie. Książkę można odłożyć się i zmierzyć się z jakimś poglądem, przyjrzeć się poprzez jej pryzmat sobie samemu, dokonać przewartościowań. "Drogę" tak właśnie czytałem. I to nic, że pozostawiła po sobie jakiś ciężar, świadomość bezsilności wobec natury wszechświata, niewielkiego pola manewru wobec ludzi, zwłaszcza tych działających w gromadzie. ....??? "Droga" pomogła mi spojrzeć na wiele spraw w zupełnie inny niż dotychczas sposób.
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 733

Re: Jaka książka?

Postprzez rzępoła » sobota, 18/01/14, 16:02

Czytam teraz powieść Sergiusza Piaseckiego pt. "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy". Serdecznie polecam! :kontent:
Avatar użytkownika
rzępoła
Meloman
Meloman
 
Posty: 321

Re: Jaka książka?

Postprzez Urlicht » środa, 22/01/14, 17:02

rzępoła napisał(a):Czytam teraz powieść Sergiusza Piaseckiego pt. "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy". Serdecznie polecam! :kontent:


Czy czytałaś "Zapiski oficera Armii Czerwonej" tegoż autora? Już dawno polecał mi tę książkę kolega, a niedawno można ją było kupić w Biedronce. Podobno dobra.

Skoro już jesteśmy przy tematyce wschodniej: Od jutra w radiowej "dwójce" Mariusz Benoit codziennie będzie czytać "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego :czyta: http://www.polskieradio.pl/8/520/Artykul/1028978,Inny-swiat-Gustawa-HerlingaGrudzinskiego
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 733

Re: Jaka książka?

Postprzez rzępoła » środa, 22/01/14, 21:52

Nie, to moja pierwsza książka Piaseckiego, ale o tamtych też słyszałam i zostały mi one polecone. Po lekturze "Kochanka" sięgnę po nie z niekłamaną przyjemnością. Tymczasem przerzuciłam się już na "Opiekuńcze oblężenie" Bolla. Przeczytałam pierwsze 50 stron z 400 i chyba jest trochę słabsza niż inne jego powieści, jak np. "Koniec podróży służbowej", "Utracona cześć Katarzyny Blum", a już na pewno rewelacyjne "Zwierzenia klowna". Hmm... Nawet jeśli nie słabsza, to na pewno inna. Za parę dni zdam głębszą relację. :)
Avatar użytkownika
rzępoła
Meloman
Meloman
 
Posty: 321

Re: Jaka książka?

Postprzez DeeDee » środa, 22/01/14, 22:39

Zachęcona wpisami tutaj, sięgnęłam po " To nie jest kraj dla starych ludzi". Nie wciągnęła mnie, nie przeczytałam całej. Czy film jest porównywalny z książką? Warto go obejrzeć ?
DeeDee
Meloman
Meloman
 
Posty: 456
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1976

Re: Jaka książka?

Postprzez nex » czwartek, 23/01/14, 05:16

Film zdecydowanie warto obejrzeć. Trzyma w napieciu. Fabuła jest bardziej filmowa niż literacka.
Avatar użytkownika
nex
Meloman
Meloman
 
Posty: 351
Płeć: mężczyzna

Re: Jaka książka?

Postprzez Urlicht » czwartek, 23/01/14, 08:41

DeeDee napisał(a):Zachęcona wpisami tutaj, sięgnęłam po " To nie jest kraj dla starych ludzi". Nie wciągnęła mnie, nie przeczytałam całej. Czy film jest porównywalny z książką? Warto go obejrzeć ?


Ciekawy jestem jak Meksykanom czyta się "Pana Tadeusza", lub współczesną prozę polską. Odmienna kultura, obyczaje, historia - niekiedy w tym może tkwić problem z odbiorem treści. Poza tym tematyka książki może jednym pomóc połykać ją jednym tchem, innych natomiast będzie nużyć. "To nie jest kraj dla starych ludzi" - zarówno książka, jak i film - nie wzbudził we mnie nadzwyczajnej fascynacji, jednak nie żałuję czasu na to poświęconego. Ponadto przez kilka miesięcy śledziłem bieżące wydarzenia z granicy amerykańsko-meksykańskiej i stwierdziłem, że książka dosyć łagodnie naszkicowała tamtejszą rzeczywistość.
Czy powinnaś obejrzeć ten film? Wszystko zależy od Twojego filmowego gustu. Osobiście nie przepadam za przemocą, ale nie można udawać, że coś takiego nie istnieje i nie chcę pod tym względem popadać w skrajność. Musisz zatem wiedzieć, że przemoc w filmie występuje i to w postaci wywołującej niesmak.
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 733

Re: Jaka książka?

Postprzez clavia » czwartek, 23/01/14, 18:39

Ja bym z chęcią przeczytała coś o jazzie. Czytaliście może:
Panek Wacław - Jazz, best i rozrywka
Święcicki Mateusz - Jazz - rytm XX wieku
Jesli tak to, która lepsza, bo tylko takie są u mnie w bibliotece?
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 899
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: Jaka książka?

Postprzez Urlicht » czwartek, 23/01/14, 19:05

clavia napisał(a):Ja bym z chęcią przeczytała coś o jazzie. Czytaliście może:
Panek Wacław - Jazz, best i rozrywka
Święcicki Mateusz - Jazz - rytm XX wieku
Jesli tak to, która lepsza, bo tylko takie są u mnie w bibliotece?

Tych książek nie znam w ogóle, ale tematy muzyczne dotyczące różnych gatunków - w tym jazzu - pojawiają się na półkach księgarskich .
Polecam 'nieksiążkę' Jazz Forum wydawaną od pradziejów - o ile tego nie znasz.
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 733

Re: Jaka książka?

Postprzez clavia » czwartek, 23/01/14, 21:49

Znam i co miesiąc chodzę do Empik czytać. :)
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 899
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusje na inne tematy