Strona główna forum Muzyka klasyczna Kompozytorzy

Dyskusje o kompozytorach muzyki klasycznej, od Vivaldiego i Bacha przez Mozarta i Beethovena aż po Lutosławskiego i Góreckiego

Re: Johannes Brahms [1833-1897]

Postprzez Trazom » poniedziałek, 27/09/21, 23:29

W dopełnieniu do poprzedniego postu - Krystian Zimerman gra w tym sezonie op. 117!

Ponieważ za chwilę na naszych playlistach prym będzie wiodła III Sonata Chopina, ostatnio przesłuchałem kilkadziesiąt interpretacji III Sonaty Brahmsa, do której od zawsze mam wyjątkową słabość. Nie podchodzę z tak dużym entuzjazmem do poprzednich dwóch sonat na fortepian solo; wszystkie trzy to dzieła młodzieńcze, tak różne od jego dojrzałych poematów, zwłaszcza późnych intermezzi, choć pewnych sonatowych zwrotów doszukać się możemy w np. koncertach fortepianowych. III Sonata f-moll op. 5 to dzieło ledwie 20-latka, który rozsadza swą pasją i energią sonatowy cykl - tematy i motywy mają tu wyraźnie symfoniczny rozmach, zdają się nawet imitować określone brzmienia orkiestry.

W gąszczu ciekawych i mniej ciekawych wykonań op. 5 Brahmsa znalazłem kilka, które dołączam do listy tych, moim zdaniem, najcenniejszych. Absolutnie szokująca jest poniższa wizja. Etelka Freund poznała Brahmsa jako młoda dziewczyna, przez całe życie uznawano ją w pewnym sensie za nośnik Brahmsowskiego idiomu. Jej asynchroniczne prowadzenie głosów prawej i lewej ręki, skłonność do polifonizowania ukazują nam tą sonatę w nowym świetle. Nietrafione akordy dodają nagraniu autentyczności - w momencie nagrania Freund była ponad 70-letnią damą.

https://www.youtube.com/watch?v=qpQHl8-9BUM

Polecam: http://jeff.manchur.com/pianisticintent ... onata-op-5

Przed Marthą Argerich była jeszcze inna "lwica fortepianu" - można nawet pokusić się o stwierdzenie, że gdyby Martha nagrała sonaty Beethovena czy Brahmsa, to brzmiałyby one właśnie tak, jak interpretacje Annie Fischer. Jedna z najgenialniejszych artystek XX wieku - jej komplet Beethovena należy zabrać na bezludną wyspę. Jej III Sonata jest wykuta ze spiżu - monumentalna, zarazem pełna żaru i pasji, z wartką narracją, w części powolnej o pogłębionej ekspresji. Majstersztykiem samym w sobie jest kulminacja w Andante i kilkuczłonowa koda - apogeum napięcia, rozładowane w ostatnich akordach. Poniżej nagranie live z Edynburga, 1961r. Warto poszukać innych Brahmsowskich nagrań Fischer.

https://www.youtube.com/watch?v=ltHQdOkkGQo
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 443
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Poprzednia strona

Powrót do Kompozytorzy