Strona główna forum Muzyka klasyczna Kompozytorzy

Dyskusje o kompozytorach muzyki klasycznej, od Vivaldiego i Bacha przez Mozarta i Beethovena aż po Lutosławskiego i Góreckiego

Ralph Vaughan Williams

Postprzez Czerstwy » sobota, 6/07/19, 22:08

Ralph Vaughan Williams ( 1872 - 1958 ) - angielski kompozytor muzyki poważnej i filmowej, autor dziewięciu symfonii, badacz muzyki ludowej, twórca muzyki sakralnej ( ciekawostką jest fakt, że mimo zaangażowania w tworzenie muzyki sakralnej, sam był ateistą ). W swojej muzyce licznie wykorzystywał motywy ludowe oraz skale pentatoniczną. Był przyjacielem innego sławnego angielskiego kompozytora, Gustava Holsta oraz filozofa Bertranda Rusaella.

Notka o Williamsie na wikipedii : https://pl.wikipedia.org/wiki/Ralph_Vaughan_Williams

A oto kilka przykładów jego twórczości :

https://youtu.be/ZR2JlDnT2l8

https://youtu.be/3P0TaRKQPbE

https://youtu.be/q__KMRoOdo0

https://youtu.be/D0sC4xbyT5c

Dodam tylko, że obok Gustava Holsta jest to chyba mój ulubiony kompozytor muzyki poważnej :)
Czerstwy
 
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 2002

Re: Ralph Vaughan Williams

Postprzez Tezeusz » poniedziałek, 8/07/19, 23:50

Bardzo lubię The Lark Ascending i Fantazję na temat Thomasa Tallisa. Jego symfonie cenię o wiele mniej (szczególnie koszmarną symfonię nr 1).

Miałem w swoim życiu taki okres, że na dość długi czas zaprzestałem słuchania muzyki poważnej. Jednak w pewną dżdżystą, listopadową noc, natknąłem się na The Lark Ascending - piękno tego dzieła rozbudziło we mnie ogień na nowo. Mam zatem do niego wielki sentyment.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Ralph Vaughan Williams

Postprzez torculus » wtorek, 9/07/19, 10:45

Ja także bardzo sobie cenię smyczkową Fantazję na temat Tallisa, ale w swoim czasie urzekła mnie przede wszystkim symfonika tego angielskiego „modalisty”. Zamiłowanie do skal modalnych u Vaughana-Williamsa mogło mieć dwa źródła. Pierwsze, to fakt zauroczenia twórczością Ravela, u którego pobierał nauki w Paryżu i z którym później się zaprzyjaźnił. Drugie, to zainteresowanie brytyjską muzyką ludową. Modalna melodyka (a przy okazji także harmonika) zdominowała większość jego dzieł i słychać ją także m.in. w Symfonii „Londyńskiej”, bardzo ravelowskiej w brzmieniu Symfonii „Pastoralnej”, czy nawet w Symfonii „Antarktycznej”, która znakomicie oddaje klimat lodowego kontynentu, ilustrując surowe piękno przyrody i jednocześnie grozę, która towarzyszyła dramatycznej wyprawie Scotta na biegun południowy. W swoich zbiorach płytowych mam trzy komplety symfonii Ralpha Vaughana-Williamsa, z których największym sentymentem darzę interpretacje Bernarda Haitinka. Oto "Pastoralna" z London Philharmonic Orchestra pod jego batutą:

https://www.youtube.com/watch?v=bAi65Fmbn0A

Tezeuszu, spróbuj wysłuchać w całości (wspomniana przez ciebie I Symfonia odbiega kantatową koncepcją od pozostałych ośmiu). Skoro zauroczył cię wzlatujący na strunach skrzypiec skowronek, może spodoba się także skowronek już szybujący ponad drzewami (0’30”) ;)
Avatar użytkownika
torculus
 
Posty: 7
Płeć: mężczyzna


Powrót do Kompozytorzy




cron