Strona główna forum Muzyka klasyczna Kompozytorzy

Dyskusje o kompozytorach muzyki klasycznej, od Vivaldiego i Bacha przez Mozarta i Beethovena aż po Lutosławskiego i Góreckiego

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez MK92 » wtorek, 6/02/18, 12:45

Ciekawa dyskusja, której temat wraca nad Wisłą jak bumerang ;) Muzykę Chopina zawsze bardziej chłonąłem swoim wnętrzem niż rozmyślałem o jej patriotycznych czy jakichkolwiek innych korzeniach. Zauważyłem, że w Polsce za mało się Chopina słucha, a za dużo rozprawia o wszystkich pobocznych wątkach, przez co historia naszego wybitnego rodaka obrosła wieloma mitami. Zawsze bawiło mnie trochę to doszukiwanie się powiązań jego ballad fortepianowych z balladami Mickiewicza ;) W ogóle, dla mnie muzyka jest tak abstrakcyjną i odizolowaną sztuką, że nie sposób w niej doszukiwać się analogii do malarstwa czy literatury... Ja tak nie potrafię w swoim wnętrzu analizować muzyki poważnej...
MK92
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 55
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez kaloryferarz » wtorek, 6/02/18, 14:01

MK92 napisał(a):W ogóle, dla mnie muzyka jest tak abstrakcyjną i odizolowaną sztuką, że nie sposób w niej doszukiwać się analogii do malarstwa czy literatury... Ja tak nie potrafię w swoim wnętrzu analizować muzyki poważnej...


W ogóle nie rozumiem tej wypowiedzi.
kaloryferarz
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 165
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1985

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez Chiarodiluna » wtorek, 6/02/18, 16:15

Muzyka Chopina rzeczywiście nie skrywa nawet takich analogii do literatury, bądź malarstwa, a jedynie interpretacyjnie (publicystycznie) czasem próbuje się coś zainsynuować. Ale nie zapominaj o wielkiej skarbnicy i tradycji muzyki programowej, czyli takiej, która odwołuje się lub po prostu posiada określony program, najczęściej literacki (zwłaszcza w dobie romantyzmu). Najbardziej sztandarowe przykłady to np. Symfonia Fantastyczna Berlioza (program literacki) i Obrazki z wystawy Musorgskiego (program rysunkowo-malarski Hartmanna). Cała współczesna muzyka filmowa pozostaje też programowo zwasalizowana, na usługach dziesiątej muzy. Niestety już poza ekranem, w partyturze nagraniowej na CD, nader często nie potrafi zaprezentować bogatszej treści lub jakiejś całościowo przemyślanej formy. Najbardziej ponadczasowe pozostają dzieła nieprogramowe. Dlatego Chopin lokuje się tak wysoko, pomimo kompozytorskiego ograniczenia do dominacji pojedynczego instrumentu.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 95
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez MK92 » wtorek, 6/02/18, 16:20

Chodzi o to, że słuchając przykładowo jakiegoś dzieła Chopina, nie potrafię sobie w myślach połączyć tego utworu z jakimś dziełem literackim czy obrazem. Muzyka porusza moje wnętrze w sposób autonomiczny i niezwykle tajemniczy. Dlatego jest najbardziej abstrakcyjną sztuką. Żeby jakaś harmonia dźwięków mnie wzruszyła, nie potrzebuje specjalnego pośrednictwa i doszukiwania się analogii z innymi dziedzinami sztuki. Właśnie to chciałem przekazać, bo rozumiem, że osobnym zagadnieniem jest muzyka programowa.
MK92
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 55
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez Trazom » piątek, 9/02/18, 23:05

MK92 napisał(a):W ogóle, dla mnie muzyka jest tak abstrakcyjną i odizolowaną sztuką, że nie sposób w niej doszukiwać się analogii do malarstwa czy literatury... Ja tak nie potrafię w swoim wnętrzu analizować muzyki poważnej...


Rozumiem, co masz na myśli. Jest jednak ogromna masa dzieł, które przeczą temu co napisałeś, weźmy raptem dwóch rosyjskich twórców wpatrzonych w malarstwo: Obrazki z Wystawy, Wyspa Umarłych. Chopina trzeba odczytywać w całym kontekście, poszukując jego inspiracji. Słuchanie nokturnów op. 55 bez znajomości twórczości Fielda trochę nas zubaża. To jest zresztą również sens muzykologicznej analizy.
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 384
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez kaloryferarz » niedziela, 11/02/18, 14:20

Ok, teraz rozumiem. Przyznam też, że właśnie poza dziełami programowymi, muzyka dla mnie jest abstrakcyjna i w sumie nigdy nie przyszło mi na myśl przyłożenie jakiegoś utworu do czegoś innego, czegoś namacalnego czy uczuć. Może też dlatego nie bardzo potrafię samodzielnie interpretować utwory :) Gdyby mi na przykład przyszło samodzielnie zinterpretować Chopina tobym chyba ani pół taktu nie zagrał. Po prostu mam jedną wielką pustkę w tej kwestii. Rzecz inaczej by się miała z utworami Bacha, ale to pewnie wynika wyłącznie z osłuchaniem się z tą muzyką. Moja żona, która nie gra na żadnym instrumencie, często przychodzi do mnie do pokoju podczas mojego grania i mówi: a idź z takim graniem, wejże tutaj trochę ciszej, tutaj trochę głośniej, tutaj szybko, tutaj wolno, zmień regestr, zagraj lekko, zagraj ciężko. I muszę przyznać, że nabiera nowych kolorów taki utwór. Oczywiście pilnuję, żeby mi z Bacha nie zrobiła Chopina, bo ona by przed rubatem u Bacha hamulców żadnych nie miała :) Ale cóż, nie wszystko można w życiu mieć. Jak mi powiedzą "jak krowie na rowie" jak mam zagrać to zagram, ale samemu to wymyślić to trochę ciężko. Za to ja jej mówię żeby nie fałszowała kiedy coś nuci :D
kaloryferarz
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 165
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1985

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez MK92 » piątek, 2/03/18, 00:00

Chciałoby się zawołać, 300 lat, Fryderyku! ;) Przy okazji urodzin naszego wielkiego rodaka chcę podzielić się moim ulubionym wykonaniem Poloneza-Fantazji As-dur op. 61, który to utwór jest moim ulubionym spośród całej jego wspaniałej twórczości.

MK92
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 55
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992

Re: Polonez-Fantazja As-dur Op. 61

Postprzez Chiarodiluna » sobota, 3/03/18, 21:01

Bardzo ciekawe i zacne nagranie. Dzięki za tę przyjemność i przypomnienie mi o tym pianiście. Nie znałem tej właśnie interpretacji poloneza laureata Konkursu Chopinowskiego sprzed lat. Nie pomyślałem nawet, żeby szukać, bo jego nagrań Audio CD albo nie ma, albo wydawane są w Japonii (przez EMI Japan), gdzie na stałe mieszka, w kosmicznych cenach w przeliczeniu na polskie.

Polonez-Fantazja to dla mnie pierwsza piątka z grona jednoczęściowych "poematów epickich" Chopina, razem z Barcarollą, Fantazją f-moll, Balladami f-moll i g-moll.

Tutaj, u Bunina, zauważalny mocno powolny przebieg wątków, ale z artystyczną wizją. Pasjami lubię idylliczną kulminację z potrójną kaskadą dźwięków, z jej wyciszającym (również jakby trójetapowym) domknięciem kompozycyjnym (tu dzieje się to w 11. minucie). Chociaż odnoszę wrażenie, że muzykolodzy chyba nie w tym miejscu widzą kulminację tego dzieła. Zatem to kulminacja introwertyczna, przed tą właściwszą. Uwielbiam ten moment w (niestety nagraniowo słabawym technicznie) konkursowym wykonaniu Kate Liu.

Z chęcią odsłuchałbym jego kompletu Etiud, Preludiów i Walców, ale ceny zaporowe. Na YouTube oczywiście jest z dostępnością dużo, dużo lepiej. Od biedy nawet wspomniane Preludia op. 28. Ale z prawdziwymi albumami CD to już gorzej.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 95
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez Trazom » niedziela, 4/03/18, 14:44

Na uwagę zasługuje w przypadku Bunina jedna z lepszych interpretacji Sonaty h-moll - ze zwycięskiego Konkursu Chopinowskiego.
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 384
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Polonez-Fantazja As-dur Op. 61

Postprzez MK92 » poniedziałek, 5/03/18, 20:55

Chiarodiluna napisał(a):Bardzo ciekawe i zacne nagranie. Dzięki za tę przyjemność i przypomnienie mi o tym pianiście.

Nie ma za co ;) Pierwszy raz tę interpretację Bunina usłyszałem całkiem niedawno, może jakieś pół roku temu. Od razu zrobiła na mnie wielkie wrażenie.

Chiarodiluna napisał(a):Polonez-Fantazja to dla mnie pierwsza piątka z grona jednoczęściowych "poematów epickich" Chopina, razem z Barcarollą, Fantazją f-moll, Balladami f-moll i g-moll.

Dokładnie te same utwory Chopina brałbym pod uwagę w ramach rywalizacji z Polonezem-Fantazją ;) Jeżeli chodzi o Barkarolę Fis-dur op. 60, to moje ulubione wykonanie pochodzi od Horowitza. Jak on pięknie "wyśpiewał" na fortepianie te kantyleny!



Chiarodiluna napisał(a):Tutaj, u Bunina, zauważalny mocno powolny przebieg wątków, ale z artystyczną wizją. Pasjami lubię idylliczną kulminację z potrójną kaskadą dźwięków, z jej wyciszającym (również jakby trójetapowym) domknięciem kompozycyjnym (tu dzieje się to w 11. minucie). Chociaż odnoszę wrażenie, że muzykolodzy chyba nie w tym miejscu widzą kulminację tego dzieła. Zatem to kulminacja introwertyczna, przed tą właściwszą.

Rzeczywiście, to jest cudowny moment. Ponadto Bunin w oryginalny sposób zagrał ten "polonezowy" fragment (ok. 4:20), zupełnie inaczej niż reszta, niemalże brawurowo. Jest wiele takich smaczków w tej interpretacji, ale są one głębokie, artystyczne... Nie stanowią zbędnych fajerwerków. Bardzo lubię też fragment (ok. 12:55), gdy nagle urywa się wątek tej smutnej, melancholijnej i niezwykle głębokiej melodii, a pojawia się taki moment niepokoju, wręcz napięcia, prowadzący do głównego tematu utworu w pełni brzmienia.
MK92
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 55
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez Chiarodiluna » niedziela, 10/06/18, 13:04

Interesujące Chopinowskie płytowe premiery wydawnicze pierwszej połowy 2018 roku:

1. Chopin ‘Piano Works’ by Krzysztof Książek (DUX Polska – III 2018)

2. Chopin „Late Works” Opp. 58-63, bez Poloneza – Fantazji, by Kevin Kenner (Warner Classics – VI 2018)
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 95
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Poprzednia strona

Powrót do Kompozytorzy




cron